Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MoonDrive. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MoonDrive. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 listopada 2014

sobota, 23 sierpnia 2014

Wybrani. Niezbędnik Nocnej Szkoły


Tytuł: Niezbędnik Nocnej Szkoły
Seria: Wybrani
Opowiadanie: Dzień, w którym zgasły światła
Autor: C.J. Daugherty
Wydawnictwo: Otwarte/MoonDrive
Liczba stron: 200
Ocena: 6/6

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Test: Jaką mocą powinieneś władać? (Dar Julii)



Zastanawiałeś się kiedyś jakby to było posiadać moc, która odróżnia Cię od innych ludzi? Umiejętność teleportacji, czytanie w myślach, niesamowita prędkość, lewitacja... Można wymieniać i wymieniać, a wybór staje się coraz bardziej skomplikowany. Uprośćmy go więc!

Rozwiąż test i sprawdź jaką nadprzyrodzoną mocą z „Daru Julii” powinieneś władać!

wtorek, 1 kwietnia 2014

Podsumowanie miesiąca: 3/2014

Przeczytane: MARZEC

o.O Zapomniałam (?) ALE:
- Koralina
- Upiory
- Magia krwi
- Dopóki śpiewa słowik
- W pewnym teatrze lalek
- Grzywą malowane

ZDOBYCZE: MARZEC



poniedziałek, 16 września 2013

Przez burze ognia - Veronica Rossi




Tytuł: Przez burze ognia
Autor: Veronica Rossi
Wydawca: Otwarte/Moondrive
Ilość stron: 368
Ocena: -6/6




Świat podzielił się na dwa obozy – Osadników żyjących w zamkniętej społeczności, niezwykle rozwiniętych pod względem technicznym, Kapsuł Podu i Dzikusów, którzy walcząc ze światem zewnętrznym pełnym burz eterowych, niebezpieczeństw i głodu, zamieszkują „Umieralnię”. Aria należy do pierwszej grupy, podczas gdy Perry jest przedstawicielem tej drugiej. Są zupełnie inni, całkowicie nieprzystosowani do współpracy, czy chociażby kontaktu ze sobą nawzajem, a jednak los stawia ich naprzeciwko siebie w najmniej sprzyjających warunkach. Dziewczyna pakuje się w kłopoty, kiedy wraz z czwórką znajomych zakrada się do zamkniętej kopuły użytkowej, gdzie nieobliczalny Soren wywołuje pożar i staje się niezwykle agresywny. Przed jego brutalnym szaleństwem Arię ratuje Perry, który z jakiegoś powodu dostał się do kopuły, choć nigdy nie powinno go tam być. Dla obojga to wydarzenie będzie miało opłakane skutki. Dziewczyna zostaje wygnana z miejsca, które przecież uważała za dom i pozostawiona na pewną śmierć – na co niewątpliwie liczy konsul Hess – poza Kapsułami Podu. Tym czasem Talon, bratanek Perry'ego, zostaje uprowadzony przez Osadników, zaś młody mężczyzna postanawia go odnaleźć i za wszelką cenę sprowadzić do domu. Drogi dwójki bohaterów krzyżują się kolejny raz, a oni są skazani na współpracę.

Przez burze ognia to powieść pod wieloma względami niebanalna, która przeplata i łączy w sobie dwa pozornie zupełnie różne od siebie gatunki – fantastykę oraz science-fiction. „Umieralnia” w ogromnej części stanowi odzwierciedlenie tego pierwszego gatunku, jako że żyjący tam ludzie utrzymują się z pracy swoich rąk, polowań, drobnego handlu, zaś za broń służą im noże, łuki i pięści. Ludzie mieszkają w prostych osadach, a ich warunki życia przypominają średniowieczne. Wyjątek stanowi jednak „twierdza” Marrona, która wydaje się znajdować pomiędzy brutalnym światem „Umieralni”, a luksusowymi Kapsułami. Życie Osadników w Kapsułach Podu jest więc zupełnie inne, o wiele bardziej nowoczesne. Technologia i genetyka znajdują się na niebywale wysokim poziomie, co pozwala na przenoszenie się do wirtualnych miejsc, na znaczny rozwój rolnictwa, czy nawet na ingerencję w kod genetyczny dziecka. Przyznaję, iż zaskoczyło mnie to na początku, ale i zachwyciło, dzięki czemu byłam szczerze zafascynowana tą niezwykłą lekturą, która wprowadziła mnie w świat zupełnie nowy i absorbujący.

Skoro już przy tym jesteśmy, autorka bez reszty rozkochała mnie w sposobie, w jaki skonstruowała „Umieralnię”, czyniąc ją dziką, nieprzystępną i niebezpieczną. Ludzie mieszkający poza Kapsułami tworzą plemiona, które walczą ze sobą, konkurują, współpracują, czasami są od siebie uzależnione. Na czele plemienia stoi Wódz Krwi, który musi wywalczyć sobie ten tytuł i utrzymać go odpowiadając na wyzwania innych kandydatów, jeśli tacy się znajdą. Co więcej, walka o tytuł kończy się śmiercią, bądź przysięgą wierności, co przydaje plemionom surowości oraz jeszcze bardziej fantastycznego klimatu. Naprawdę wspaniałym pomysłem było także wplecenie w ten świat kanibali, gdyż już samo plemię Krukorów z ich niezwykłymi strojami i wierzeniami wywołuje u czytelnika zachwyt, zaś po dodaniu do tego ich upodobań żywieniowych otrzymujemy kuszącą mroczną aurę.

Ogromnym plusem powieści są również Zmysły, które czynią wyjątkowymi niektórych ludzi spoza Kapsuł, dodają im więcej dzikości i tym samym czynią powieść bardziej niezwykłą. Fakt, iż Zmysł węchu pozwala na wyczuwanie nie tylko zapachów, ale i uczuć na pewno jest oryginalny i niezwykle interesujący. Tym bardziej, że emocje innych wpływają na Scira (osoba dysponująca tym konkretnym Zmysłem), co może zarówno niezwykle skomplikować życie bohaterów, jak i pomóc im zrozumieć wzajemne intencje. Nie będę ukrywać, że autorka zaimponowała mi również tym pomysłem na rozwinięcie stworzonego przez siebie świata.

Niemniej jednak, warto także wspomnieć o powadze, jaka towarzyszy powieści od pierwszych stron. Już na początku, z jednej strony mamy Arię, która nie jest w stanie nawiązać kontaktu z pracującą poza jej Kapsułą matką i obawia się najgorszego, jej znajomi zaczynają wariować, stają się brutalni i niebezpieczni w przeciągu jednej chwili, a dziewczyna nie jest w stanie samodzielnie wydostać się z tej matni; z drugiej – Talona, który mimo bardzo młodego wieku cierpi z powodu choroby, która wcześniej doprowadziła do śmierci jego matki, na domiar złego zostaje porwany, co najboleśniej odczuwa Perry. Z każdą chwilą problemy narastają, sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna, proste rozwiązania przestają istnieć. Ponadto czytelnik poznaje więcej postaci, których historie również niosą ze sobą pewien ładunek dramatu. Dodam, iż ujawnienie niektórych sekretów może szokować i wywoływać ogromne emocje, chociaż z pewnością nie łatwo nam oceniać postępowanie bohaterów. Zmuszeni są, bowiem do podejmowania trudnych decyzji, a każdy błąd może kosztować życie wielu ludzi.

Podsumowując, Przez burze ognia to wspaniale skonstruowana, ciekawa powieść, którą łatwo pokochać i która wzrusza czytelnika bezwzględnością świata przedstawionego. To pogoń za tym, co zostało nam odebrane, wielkie nadzieje, bolesne zawody i niebezpieczeństwo, które zagraża zarówno Kretom, jak i Dzikusom. W skrócie, Przez burze ognia to cudowna książka, którą naprawdę warto przeczytać.

sobota, 10 sierpnia 2013

Sekret Julii - Tahereh Mafi




Tytuł: Sekret Julii
Autor: Tahereh Mafi
Wydawca: Otwarte/MoonDrive
Ilość stron: 437
Ocena: -6/6




Julia przebywa w Punkcie Omega od kilku tygodni i jej początkowy zapał zdążył osłabnąć, ambitne plany nie cieszą, jak wcześniej, zaś całym jej światem znowu jest Adam i tylko Adam. Dziewczyna nie nawiązuje, bowiem nowych przyjaźni, nie rozmawia nawet ze swoimi współlokatorkami. Jej zachowanie zdaje się irytować przede wszystkim Castle'a, który nalega by Julia wzięła się w garść i zaczęła robić postępy, współpracować z innymi mieszkańcami Punktu Omega. W tym też celu, przydziela jej do pomocy w ćwiczeniach oraz w ramach towarzystwa podczas posiłków Kenjiego – człowieka, który nie potrafi milczeć nawet przez chwilę, a jego uszczypliwe komentarze nie tylko irytują, ale także bawią. Niestety, spokój i radość nie mają prawa zagościć na dobre w życiu Julii. Adam nie jest z nią do końca szczery, a skrywany przez niego sekret okazuje się dla ich związku przeszkodą nie do przejścia. Jakby tego było mało, Komitet Odnowy nie próżnuje, zaś w życiu Julii znowu pojawia się Warner. Tym razem sytuacja jest jednak poważniejsza, zaś sekrety wychodzą na jaw, by inne mogły się tworzyć.

Tahereh Mafi po raz drugi zabiera czytelnika w niezwykłą podróż do świata skomplikowanej ludzkiej psychiki, tragających jednostką gwałtownych uczuć, niezwykłych darów i ich przekleństwa. Kolejny raz mamy także okazję zachwycić się nietuzinkowym, oryginalnym stylem, którego nie można podrobić, a który w pełni oddaje wnętrze bohaterki, jej uczucia, troski, myśli. Sekret Julii jest więc godną kontynuacją Dotyku Julii, który wywarł na mnie tak wielkie wrażenie i momentalnie stał się perełką pośród uwielbianych przeze mnie książek. A co jeszcze przygotowała dla nas autorka?

Przede wszystkim powieść porusza bardzo popularny w dzisiejszych czasach temat problemów w kontaktach z innymi ludźmi, niemożliwości zaaklimatyzowania się w nowym otoczeniu. Pełna pozytywnej energii i chęci do pracy Julia, która pożegnała nas na końcu poprzedniego tomu wypaliła się niespodziewanie szybko i teraz wita nas jako osoba nastawiona pesymistycznie do przyszłości, pozbawiona potrzeby kontaktu z innymi. W jej życiu nie ma już nikogo poza Adamem, który nieświadomie pozwala by dziewczyna zamknęła się w ciasnym, niewielkim więzieniu jego ramion i tam trwała głucha i ślepa na świat zewnętrzny. Julia zwyczajnie nie potrafi i nie ma potrzeby opuszczania swojej bezpiecznej skorupy. Czytelnik widzi, jak ograniczony jest przez to jej świat, jak wiele można stracić zamykając się na to, co zewnętrzne. Jest to więc lekcja także dla nas.

W Sekrecie Julii dobrze widoczny, jest także rozdźwięk między zdrowym rozsądkiem, którego głosem przemawia Kenji, a psychiką wypaczaną przez całe lata. Julia jest ofiarą swoistej przemocy psychicznej, która ostatecznie skazał ją na samotność i użalanie się nad sobą, zamknięcie się w czterech ścianach własnego umysłu i serca. Czyni to z niej postać o bardzo prawdopodobnym wnętrzu, która boryka się z niemożliwymi wręcz do pokonania słabościami. Nie ulega wątpliwości, że bohaterka wie, co robi źle, ale nie potrafi tego zmienić, nie jest w stanie nawet odpowiednio zareagować, gdyż wyuczone przez 17 lat życia reakcje mają większą moc, niż zasiana dopiero myśl.

Sekret Julii stawia także niezwykle trudne, ale jakże istotne pytanie: Kim naprawdę jesteśmy? Jacy jesteśmy? Julia, Adam, Kenji, Warner – każde z nich ma swoje jasne i ciemne strony, mroczne sekrety, z których nie chcą się zwierzać, czy też wrażliwość, do której nie chcą się przyznawać. Jak na razie, w powieści nie dostrzegamy szarości, ale wyraźnie widzimy ludzi, którzy chcą być albo biali, albo czarni. Julia i Warner są najlepszym przykładem osób, które nie akceptują rozbieżności w swoim postępowaniu. Delikatność i dobre serce dziewczyny musi zmierzyć się z jej wewnętrzną bestią, z chęcią zabijania, która ogarnia ją w chwilach, gdy poziom adrenaliny w żyłach gwałtownie wzrasta. Z drugiej strony, widzimy młodego żołnierza, który sam przed sobą stara się ukryć czułość i przejawy wrażliwości, maskuje je przemocą, zdradą, bezinteresownością. Ta dwójka stanowi naprawdę interesujący i niezwykle skomplikowany obiekt badań psychologicznych.

Drugi tom powieści Tahereh Mafi to także zmiany, jakie dokonują się w bohaterach, a które czynią książkę tym gorętszą, jeszcze bardziej wciągającą i pełną emocji. Albowiem mamy okazję poznać dwa oblicza Julii, których głównym motorem napędowym są obecni w jej życiu chłopcy. Przy kochającym, rozsądnym Adamie dziewczyna jest zupełnie inna niż przy pełnym sprzeczności, nieprzewidywalnym Warnerze. Co więcej, każdy z nich wyzwala w niej inne uczucia, odpowiada za inne emocje i komplikuje życie, jakby jeszcze nie było wystarczająco zagmatwane. Z resztą, Adam także się zmienia. W tym tomie widzimy go jako duże, uparte dziecko, które nie poddaje się w dążeniu do celu, ale stara się z całych sił zatrzymać przy sobie ukochaną osobę, wiele obiecuje, jest zdesperowany, niemal płaczliwy. Tym czasem Warner okazuje się niezwykle męski i czarujący, opanowany, ale wrażliwy na namiętności. Ona jedna i ich dwóch? Oj, będzie się działo!

Podsumowując, Sekret Julii to jeszcze większe niż poprzednio emocje, wielkie tajemnice, tysiące pytań i zaskakujące odpowiedzi. To spływające testosteronem strony, które chciałoby się polizać, przyspieszające bicie serca sytuacje i naprawdę wciągająca historia, której zakończenie ciężko przewidzieć. Takiej książki nie można przegapić!

sobota, 29 czerwca 2013

Dotyk Julii - Tahereh Mafi



Tytuł: Dotyk Julii
Autor: Tahereh Mafi
Wydawca: Otwarte/MoonDrive
Ilość stron: 336
Ocena: 5+/6








Julia nigdy nie była normalną dziewczyną, nigdy nie wiodła szczęśliwego życia, nie miała przyjaciół, kochających rodziców. Jej świat opierał się na niezrozumiałym przekleństwie zabójczego dotyku, cichym uczuciu do bitego przez ojca chłopca i chęci pomocy innym, co ostatecznie doprowadziło do nieszczęścia. Albowiem Julia ma na swoim koncie nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka, zaś w konsekwencji trafiła do zamkniętego ośrodka dla umysłowo chorych. Tyle tylko, że Julia wcale nie jest szalona, ale czy można oczekiwać sprawiedliwości i pomocy w świecie, którym rządzi Komitet Odnowy? Organizacja mająca przywrócić zniszczoną przez człowieka Ziemię do dawnej świetności okazała się wylęgarnią korupcji, oszustwa, skrajnej nieprawości. Monotonne, ograniczające się do czterech ścian i godne pożałowania życie Julii zmienia się, kiedy jej lokatorem zostaje miłość sprzed lat – cudowny pod każdym względem Adam. Jego ponowne pojawienie się w życiu dziewczyny to wyłącznie zapowiedź kolejnych wydarzeń, których nikt nie mógł przewidzieć – wojsko zaczyna interesować się darem Julii, otoczona przez mężczyzn dziewczyna staje się obiektem pożądania, okrutny los spełnia marzenia w najmniej sprzyjających okolicznościach. Co jeszcze może się wydarzyć, jak nieprzewidywalne okaże się to ciążące nad Julią fatum i jakie tajemnice skrywa przed nią świat? Nadszedł czas by poznać odpowiedzi.

Książki, w których tematem przewodnim staje się motyw dotyku mnożą się w zastraszającym tempie, a przecież jeszcze do niedawna mitologiczna historia Midasa, czy też ta przedstawiona w X-Menach były jedynymi znanymi większemu gronu czytelników i kinomanów. Czy w takiej sytuacji „dotyk” pozostawia autorowi jakiekolwiek pole manewru? Czy możliwym jest stworzenie dzieła innowacyjnego, wyróżniającego się pośród innych? Tahereh Mafi udowadnia czytelnikowi, że nie ma rzeczy niemożliwych, zaś literatura nadal nie wykorzystała wszystkich swoich możliwości. Niczym francuski pisarz Gustave Flaubert, amerykańska autorka postawiła na formę i zdecydowanie osiągnęła sukces. Jej powieść różni się od wszystkich innych i naprawdę zachwyca.

Zacznijmy od tego, co w Dotyku Julii najbardziej rzuca się w oczy – przekreślenia. Do tej pory nie spotkałam się z powieścią, w której wykorzystano tę opcję edytora tekstu, więc już pierwszy rzut oka na pojedyncze strony był dla mnie zaskoczeniem. Jak się okazało pani Mafi dobrze wiedziała, co robi i co chce poprzez to osiągnąć. Czytelnik nie zbliża się do bohaterki i wydarzeń poprzez narrację pierwszoosobową, ale właśnie poprzez formę, która oddaje skomplikowany proces myślowy. I tak oto: skreślenia ukazują odrzucane, niechciane myśli, bolesne wspomnienia, psychiczna niestabilność; pozbawione przecinka powtórzenia przedstawiają siłę emocji, długotrwały brak kontaktu z innymi ludźmi, zwyczajnej rozmowy z żywym człowiekiem. Poprzez to autorka zdecydowanie rewolucjonizuje narrację zmniejszając do minimum barierę dzielącą bohaterkę od czytelnika.

Forma toku myślowego łączy się nierozerwalnie z czasem teraźniejszym narracji, dzięki czemu nie jesteśmy wyłącznie biernymi słuchaczami opowieści o przeszłości, ale bierzemy czynny udział w wydarzeniach, jakie mają miejsce przed naszymi oczyma, zaś otaczająca tę historię melancholia staje się niemal namacalna. Spotkałam się już z powieściami, w których czas teraźniejszy nie robił większej różnicy, z takimi, gdzie potęgował nudę, był bolesnym, zupełnie nieprzemyślanym zabiegiem oraz takimi, gdzie jego wymieszanie z czasem przeszłym raziło, drażniło, denerwowało. Dotyk Julii to jak na razie pierwsza powieść, w której czas teraźniejszy jest rozwiązaniem idealnym, w pełni przemyślanym i sprawiającym, że historia potrafi zdominować myśli, uczucia, życie czytelnika. Jest to kolejny już dowód na to, iż Tahereh Mafi rozumie literaturę i potrafi spleść ją z rzeczywistością.

Możecie uznać, że moim zachwytom nad tą serią nie ma końca, ale w tym miejscu muszę powzdychać także nad sposobem, w jaki autorka zdołała oddać uczucia Julii. Od lat staram się stosować ten zabieg w swoich własnych tworach literackich (Ai no Tenshi) i dopiero teraz przekonałam się, że nie jestem w tym osamotniona, chociaż pani Mafi zdecydowanie bije mnie na głowę. Chodzi mi mianowicie o fakt licznych innowacyjnych porównań, które często nie mają nic wspólnego z racjonalnym myśleniem, a odnoszą się głównie do gwałtownych uczuć. Ekscentryzm widoczny w myślach bohaterki w pełni oddaje jej wnętrze, niekontrolowany tok myślowy, czyni emocje pełniejszymi, realniejszymi, a także sprawia, że czytelnik odczuwa to samo, scala się z Julią i jest w stanie w pełni pojąć skomplikowany labirynt emocjonalny, na który składa się główna bohaterka. Czytanie tak skonstruowanej powieści to czysta rozkosz.

Pod względem fabuły Dotyk Julii nie jest przełomem, ale na pewno jest tytułem bardzo interesującym, który może się podobać. Ukazuje, bowiem wyraźny kontrast między dobrem, a złem. Julia jest zmuszona do dokonania wyboru, który w jej przypadku jest dziecinnie prosty, na co wpływ ma jej dawne życie. Kuszona wizją dostatniego życia, wygód, rajem pośrodku piekła, może stać się nieczułą egoistką, namiastką demona, z drugiej zaś strony odrzucając to wszystko okaże współczucie dla cywili, udowodni czystość swojego serca, swoją prawdziwą wartość. Ot, anioł w ciele morderczego demona.

Czas na podsumowanie. Dotyk Julii to powieść, która w pełni zasługuje na zainteresowanie i nie dziwię się popularności, jaką zdobyła na całym świecie. Tahereh Mafi to pisarka w pełnym znaczeniu tego słowa, gdyż bezsprzecznie rozumie swoich bohaterów, potrafi w cudowny sposób oddać uczucia, buduje napięcie, niemal dotyka czytelnika poprzez karty swojej powieści. Dotyk Julii to jedna z najlepiej napisanych książek, jakie pojawiły się ostatnio na naszym rynku. Tej formy nie da się podrobić! Przekonajcie się sami! Polecam z całego serca!


poniedziałek, 13 maja 2013

Klątwa Tygrysa. Przeznaczenie - Colleen Houck



Tytuł: Klątwa Tygrysa. Przeznaczenie
Autor: Colleen Houck
Wydawca: Otwarte/Moon Drive
Ilość stron: 392
Ocena: 4++/6










wtorek, 12 marca 2013

Wybrani - C.J. Daugherty



Tytuł: Wybrani
Autor: C.J. Daugherty
Wydawca: Otwarte/MoonDrive
Ilość stron: 440
Ocena: 5/6





„Wybrani”  C.J. Daugherty to prawdziwe literackie Jajko Niespodzianka. Zamiast czekoladą, fabuła otoczona została romansem, zaś ukrytą wewnątrz zabawkę stanową piętrzące się tajemnice, które niełatwo odkryć. Tak jak dziecko może domyślać się zawartości swojego Jajka, tak czytelnik ma możliwość snuć domysły, co do treści powieści, która zwodzi, nie pozwalając przewidzieć dalszych wydarzeń. Dopiero dokładna lektura daje nam możliwość odkrycia tego, co autorka tak starannie przed nami ukryła.

Allie to trudna nastolatka, sprawiająca rodzicom mnóstwo kłopotów. Jest niczym chodząca bomba zegarowa, która może wybuchnąć w każdej chwili. Dziewczyna przeżyła załamanie nerwowe po nieoczekiwanym zaginięciu brata, który zdawał się być dla niej całym światem. Teraz nastolatka szuka swojego miejsca na ziemi i w efekcie ma problemy z policją. Kiedy kolejny raz ojciec musi pofatygować się na komisariat, by odebrać z niego córkę,  szkoła zaś wyrzuca nieznośną dziewczynę, nie chcąc zajmować się dłużej jej edukacją, rodzice Allie postanawiają wysłać ją do placówki z internatem. Nastolatka nie ma pojęcia, gdzie mieści się szkoła o niewiele mówiącej jej nazwie "Cimmeria", a samopoczucia na pewno nie poprawia fakt, iż jej niedawno rozpoczęte wakacje właśnie dobiegają końca, jako że w nowej szkole trwa właśnie semestr letni, a nauka wrze. I w ten oto sposób życie dziewczyny ulega diametralnej zmianie. Otoczona obcymi ludźmi powoli usiłuje odnaleźć się w nowej sytuacji, nawiązuje pierwsze znajomości, znajduje przyjaciół, zakochuje się, nienawidzi. Cały świat po raz kolejny wywraca się do góry nogami, a przecież to dopiero początek ogromnych zmian, jako że otoczona tajemnicami dziewczyna musi odkryć, co się wokół niej dzieje, komu może zaufać, a kto tak naprawdę jest jej śmiertelnym wrogiem. Sprawy nie ułatwia fakt, iż za dziewczyną ugania się dwóch zniewalających chłopaków, którzy przysporzą jej tylko dodatkowych zmartwień.

„Wybranych” z powodzeniem można porównać do wytwornej mieszanki przypraw, które dopiero w połączeniu ze sobą nadają potrawie niesamowitej głębi smaku. Autorka zmieszała magiczny klimat wielkiej, starej szkoły, która wytwornością przywodzi na myśl Hogwart, nieprzeniknione tajemnice rodem z trzymających w napięciu thrillerów, a nawet powieści paranormalnych, a wszystko to udekorowała niebanalnym romansem, który stopi każde serce - nawet to z lodu. Historia C.J. Daugherty jest więc pełna różnorodności i interesujących zwrotów akcji, a co najważniejsze, nie łatwo przewidzieć, co takiego przyszykowała dla nas autorka.

Fabuła powieści składa się głównie z trzech rozwijających się paralelnie elementów, naznaczonych odrobiną psychologicznego dramatu. W pierwszej kolejności czytelnik ma do czynienia z tajemnicą, która odbija się na nowym życiu Allie, zdaje się ją prześladować i dręczyć. Począwszy od zniknięcia brata, które wstrząsnęło światem nastolatki, poprzez szkołę, o której nic nie wie i wszystkie wydarzenia, jakie uczniowie oraz nauczyciele bagatelizują. To właśnie sekrety zmuszają dziewczynę do działania, napędzają każdy jej dzień, skłaniają do zaspokajania ciekawości. Drugim istotnym elementem bez wątpienia jest miłość. Choć z pozoru pojawia się nagle i zalewa strony szczęśliwymi zbiegami okoliczności, w rzeczywistości jest jednak skomplikowanym uczuciem, które nie może oprzeć się kłamstwom i przewrotności. Co więcej, widzimy ją również pod postacią skrywanego uczucia, przypominającego dziecięcą niechęć. Ostatnim ogniwem tworzącym „Wybranych” jest przyjaźń, która okazuje się równie zagmatwana, co wspomniana miłość. Przywiązanie, które tworzy się samoistnie już w pierwszych dniach znajomości, nie jest wolne od zmartwień i bolesnych zawodów.

Stworzeni przez autorkę bohaterowie są bez wątpienia interesujący, skomplikowani i na wiele sposobów piękni. O ile w większości przypadków mamy do czynienia z atrakcyjnością fizyczną, o tyle w wielu innych także wnętrze postaci okazuje się hipnotyzujące, chociaż niepozbawione ukrytych głęboko ran. Już sama Allie jest najlepszym przykładem na to, jak bardzo złożonym organizmem jest człowiek, nawet ten stworzony w powieści. Dziewczyna łączy w sobie twardą chłopczycę i delikatną cnotkę, potrafi uśmiechać się i cieszyć życiem, by zaraz potem dołować się, wspominając zaginionego brata. Boi się podejmować ryzyko, a jednocześnie daje się ponieść ciekawości, poszukuje prawdy, a nie pozwala się oszukiwać, czy wodzić za nos. Niemniej wypełnieni sprzecznościami są inny bohaterowie, jak chociażby Jo, Sylvain, czy Carter.

„Wybrani” to zaledwie pierwszy tom bestsellerowej trylogii, która szturmem zdobywa serca polskich czytelników. I nie ma się czemu dziwić, jako że autorka bardzo starannie tworzy tajemniczy świat przedstawiony, trzyma nas w niepewności do samego końca i zmusza do snucia własnych teorii spiskowych, które mogą mieć swoje odbicie w treści, chociaż równie dobrze mogą rozminąć się z realiami przez nią stworzonymi. Już sam fakt rozwinięcia intrygi może być niemałym zaskoczeniem dla osób, którym nazbyt szczegółowe recenzje nie zepsuły rozkoszy odkrywania „Wybranych”. Powieść ta posiada bowiem posmak paranormalnego romansu, który wpływa na wyobraźnię, chociaż ma niewiele wspólnego z przedstawioną rzeczywistością. Mimo to książka nie zawiedzie zarówno zwolenników tego gatunku, jak i jego przeciwników.

„Wybrani” są więc pozycją, po którą naprawdę warto sięgnąć zarówno wtedy, gdy szuka się odpoczynku od magii i niesamowitości, jak również w chwili, kiedy się o niej myśli. Jest to bowiem lektura, która może zaspokoić naprawdę różnorodne gusta czytelnicze, a jednocześnie pozostaje lekkim thrillerem politycznym. Sama nie wiem, w jaki sposób autorka to osiągnęła, ale niewątpliwie świadczy to o jej kunszcie i niebywałym talencie.


Recenzja napisana na potrzeby portalu Upadli.pl