piątek, 18 października 2013

Król Wyrmów - Tony DiTerlizzi, Holly Black



Tytuł: Król Wyrmów
Autor: Tony DiTerlizzi, Holly Black
Seria: Kroniki Spiderwick. Ciąg dalszy
Wydawca: Egmont
Ilość stron: 216
Ocena: -6/6




Przygoda trwa nadal, a problem goni problem – rodzeństwo Vargasów pozbyło się olbrzymów tylko po to, by dowiedzieć się, iż z ich winy Florydzie zagraża jeszcze większe niebezpieczeństwo; rodzice Cindy są wściekli i nie chcą ich znać; Paul i Charlene postanawiają przez jakiś czas zamieszkać osobno; między Nickiem, a Laurie dochodzi do spięcia, przez co dzieciaki wkraczają na wojenną ścieżkę. Niestety, nie ma czasu na rodzinne niesnaski, kiedy problem staje się coraz bardziej naglący, a zachwiana w fantastycznym świecie równowaga odbija się na zwykłych ludziach. Rodzeństwo Vargasów oraz Grace'ów musi zapobiec katastrofie i stawić czoła czemuś naprawdę potwornemu. Jak się okazuje, olbrzymy są miastu niezbędne, a ich stosunkowo krótka nieobecność skutkuje rekordowo szybkim rozmnożeniem się małych paskudztw, które nie tylko rosną jak na drożdżach, ale również zastępują powietrze metanem. Jakby tego było mało, niszczącym drogi fantastycznym „brzydalom” najwyraźniej pisana jest wielka fuzja i zamiana w ogromną, niebezpieczną hydrę – Króla Wyrmów. Nie ma szans by grupka dzieci poradziła sobie z tym wszystkim sama! Tylko gdzie szukać pomocy i w jaki sposób sprowadzić olbrzymy z powrotem? Tym razem w ruch pójdą nie tylko głowy, ale i maczety.

Król Wyrmów, będący ostatnią częścią serii Kroniki Spiderwick. Ciąg dalszy, wieńczy nie tylko tę trylogię, ale także tematy poruszone w dwóch poprzednich tomach. Młody czytelnik ma przede wszystkim okazję przekonać się, że prawdziwym bohaterem może zostać każdy, kto dzielnie i z głową stawia czoła wyzwaniom, nie boi się podjąć ryzyka i walczy dla swoich bliskich. Kolejny raz nie liczą się waga, zainteresowania, czy relacje rodzinne, ale pomysł, duch walki i wytrwałość. Trudna sytuacja rodzinna Nicka mogła zmusić go do zamknięcia się w swojej skorupie i bezinteresowności w stosunku do świata, a jednak chłopiec nie rozpacza, gdyż doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż nie będzie miał się czym przejmować, jeśli nie powstrzyma hydry i nie sprowadzi z powrotem olbrzymów. Jego postawa na pewno godna jest naśladowania i nie jeden dorosły mógłby się wiele nauczyć od tego dzielnego, opanowanego chłopca, który zamiast panikować wykorzystuje swój największy atut – analityczny umysł.

Ta część powieści kładzie także nacisk na obietnice, które czasami nie wydają się zobowiązujące dla jednych, a tymczasem są świętością dla innych. Czytelnik jest więc przestrzegany przed nieprzemyślanym ich składaniem, nadmiernym rozluźnieniem w tym zakresie oraz ufaniem niewłaściwym osobom, czy też istotom. Czasami lepiej trzymać język za zębami i nie robić nadziei tym, którzy bez wyrzutów sumienia mogą się od nas odwrócić. Zresztą, los jest pokrętny i najczęściej prawdziwe problemy zaczynają się w chwili, gdy wszystko już się wali, a czas gra na naszą niekorzyść. Jak widać, obietnice mogą być naprawdę niebezpieczne, o czym Nick przekonał się, gdy zamiast ratować miasto, musiał użerać się z Niksami i Ostróżkiem. A przecież byłoby mu o wiele łatwiej, gdyby nie musiał się martwić danym wcześniej słowem.

W kwestii problemów rodzinnych oraz zmian, jakie niesie ze sobą życie z innymi ludźmi pod jednym dachem, także wiele się wyjaśnia. Przede wszystkim niezbędne są rozwaga, spokój i rozmowa. Samo uczucie czasami nie wystarczy by pokonać wszystkie przeciwności losu. Tym bardziej, że młody człowiek nie jest dorosłym, który przeżył wystarczająco wiele, by bez zbędnego narzekania przyzwyczaić się do zmian zachodzących w życiu. W takiej sytuacji, autorzy zdają się doradzać metodę małych kroczków, którą można nie tylko zażegnać konflikt, ale również pomóc przyzwyczaić się do nowego obrazu świata. Po co od razu skakać na głęboką wodę, skoro można stopniowo oswajać się ze wszystkim?

I w końcu, Król Wyrmów niesie ze sobą nie tylko spory ładunek fantastyki, ale także pewną wartość edukacyjną. W tym tomie czytelnik dowiaduje się, bowiem o istnieniu zjawiska zwanego „królem szczurów” - obrzydliwe, ale prawdziwe połączenie się sporej liczby stworzeń w jedno, wielkie paskudztwo. Co więcej, poznajemy także pewne szczegóły dotyczące metanu – jego właściwości, zagrożenia jakie ze sobą niesie. Są to ciekawostki, których znajomość niewątpliwie może przydać się każdemu, a już na pewno mogą rozwinąć u młodego człowieka zainteresowanie światem i nauką. Czy w takiej sytuacji nie warto postawić na świetną rozrywkę, która przy okazji także uczy?

Cóż więcej mogę powiedzieć o Królu Wyrmów i samym Ciągu dalszym Kronik Spiderwick? Przede wszystkim warto pozwolić by ten interesujący świat pełen starannych rysunków i wymyślnych stworzeń rozwinął fantazję młodego odbiorcy, jak również rozbudził wspomnienia z przeszłości u tego starszego. Któż z nas nie marzył w dzieciństwie o posiadaniu dziwnego, fantastycznego stworzenia? Myślę, że jest to jedno z tych praw młodości, które czynią otaczający nas świat magicznym i bynajmniej nie zmienia się w zależności od pokolenia. Dlaczego więc nie pozwolić innym cieszyć się tą magią dzięki Kronikom Spiderwick?

2 komentarze:

  1. Nigdy o tej serii nie słyszałam. Póki co nie mam wolnej chwili, żeby po nią sięgnąć, ale zapowiada się nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi na prawdę interesująco, coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za zostawienie po sobie śladu!