Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
sobota, 11 stycznia 2014
Kroniki Prydainu. Księga Trzech - Lloyd Alexander
Tytuł: Kroniki Prydainu. Księga Trzech
Autor: Lloyd Alexander
Wydawca: Filia
Ilość stron: 280
Ocena: 5+/6
niedziela, 29 grudnia 2013
niedziela, 10 listopada 2013
Podzielone Królestwo. Dobry wiatr - Allan Frewin Jones, Gary Chalk
Tytuł: Podzielone Królestwo. Dobry wiatr
Autor: Allan Frewin Jones, Gary Chalk
Wydawca: Papilon
Ilość stron: 184
Ocena: 5/6
„Żelazny Wieprz” nie daje za
wygraną siedząc na ogonie zwinnemu niebolotowi, którym uciekają
nasi bohaterowie i tylko niezwykła zwrotność cechująca podniebny
stateczek oraz imponujące umiejętności Esmeraldy pozwalają trójce
zwierzątek umknąć pościgowi. Dzielni podróżnicy kierują się w
stronę Idyllandii, gdzie odbywa się właśnie Doroczny Kiermasz
Sera, podczas którego można spotkać tabor Wędrowróżów. Tym
samym Esmeralda ma okazję spotkać się z ciotką i poprosić ją o
pomoc w znalezieniu drugiej borsuczej korony. Niestety nie wszystko
idzie po myśli Bystrostopy, którą spotyka niemiła niespodzianka,
zaś ostatecznie trójka świeżo upieczonych przyjaciół zmuszona
jest czym prędzej uciekać z Idyllandii. Nie ma jednak tego złego,
co by na dobre nie wyszło, toteż Esmeralda, Drepcik i Cezary
kierują się we wskazanym przez ciotkę Reginę kierunku – prosto
do Weritarii, gdzie swoje korzenie zapuściła Czcigodna Gildia
Spostrzegaczy.
Pierwszy tom Podzielonego Królestwa
rozpoczynający niesamowitą przygodę kusił czytelnika urokami
pirackiego życia, którego aurę z łatwością można było wyczuć
w trakcie czytania. Drugi prezentuje za to nie mniej nęcący,
chociaż zupełnie inny styl egzystencji. Autorzy w niezwykle barwny
sposób odmalowują cygańskie tabory, które zachwycają kolorami,
różnorodnymi dziwadłami, magią, łakociami i ogólną atmosferą
radości, zabawy i śmiechu. Chociaż wątek ten nie jest dominujący,
a wydarzenia bynajmniej nie sprzyjają naszym bohaterom, to młody
czytelnik i tak ma okazję zachwycić się wypełnionym
niezależnością życiem Wędrowróżów. Nie ulega wątpliwości,
że nie jeden zapalony podróżnik z chęcią przyłączyłby się do
takiej wesołej gromady bezustannie przemierzającej Podzielone
Królestwo.
Dobry wiatr nakreśla także
obraz elitarnej szkoły pełnej szalenie inteligentnych i może
dlatego całkowicie głupiutkich nauczycieli. Naukowe wywody jednego
z członków grona pedagogicznego są nie tyle zagmatwane i
niezrozumiałe, co zwyczajnie nie mają najmniejszego sensu. Nie ma
wątpliwości, że każdy uczeń czuje się czasami zbyt mało
inteligentny by zrozumieć filozoficzny bełkot profesora. To
krępujące, ale kto powiedział, że wywyższający się belfer
naprawdę pozjadał wszystkie rozumy? Zresztą, w powieści
przysypiającemu w swoim gabinecie rektorowi naprawdę daleko do
ideału, a przecież stoi ponad wszystkimi innymi nauczycielami. Czyż
tym bardziej nauczyciele w świecie rzeczywistym nie są tylko
pełnymi wad ludźmi?
Drugi tom Podzielonego Królestwa
porusza także temat zupełnie niespodziewanej i niesamowicie
bolesnej zdrady, której nikt się nie spodziewał. Cios ten padł ze
strony osoby zaufanej, bliskiej, może nawet najważniejszej w życiu
Esmeraldy. A jednak osoba, którą młoda Wędrowróżka znała od
lat, okazuje się zdrajcą, kimś kto własne ambicje postawił ponad
uczuciami. Jakkolwiek bolesne mogło być to doświadczenie,
Esmeralda już na samym początku swojej wyprawy postawiła sobie
cel, który pragnęła osiągnąć i teraz dzielnie znosi
przeciwności losu. Choć głęboko zraniona, szybko odzyskuje dobry
humor dziarsko podążając w kierunku wyznaczonym jej przez
przeznaczenie. Tym samym, bez wątpienia jest ona przykładem osóbki,
która zbyt łatwo się nie poddaje, jest pomysłowa, odważna i
energiczna, czego można jej zazdrościć. Zresztą, warto się także
od niej uczyć, gdyż każdy boryka się w swoim życiu z większymi
bądź mniejszymi dramatami, a jak pokazuje przykład Esmeraldy,
wtedy należy podnieść wysoko głowę i brnąć do przodu nie
załamując się.
Niemniej jednak, zdrada nie dominuje w
powieści, gdyż nasi bohaterowie zawierają także nową, jakże
cenną dla nich przyjaźń. Dzięki pomocy jeża o otwartym umyśle i
wielkie wiedzy zdobywanej w Gildii, trójka poszukiwaczy borsuczych
koron ma okazję wykazać się i zrobić kolejny krok ku swojemu
przeznaczeniu. Tylko czy obdarzenie zaufaniem nieznajomego naprawdę
jest dobrym pomysłem? Czy ten miły, pomocny jeż, który
momentalnie zjednał sobie bohaterów zasługuje na to zaufanie i
powierzenie mu pieczy nad cennymi artefaktami? W tym tomie czytelnik
się tego nie dowie, ale na pewno przyszłe części pomogą mu w
znalezieniu odpowiedzi na wszystkie pytania, włącznie z tymi.
Podsumowując,
Podzielonego Królestwa. Dobry wiatr to
bez wątpienia bardzo dobra kontynuacja części pierwszej. Akcja
rozwija się tu coraz szybciej, jest coraz bardziej interesująca,
bohaterowie zmagają się z coraz to nowszymi problemami, a dodatkowo
nie brakuje tu również humoru. Młody czytelnik nie może się
nudzić stanowiąc część małej załogi, która z łatwością
pakuje się w kłopoty i efektownie się z nich wydostaje. Ta książka
to prawdziwa gratka dla młodych miłośników przygód!
poniedziałek, 4 listopada 2013
Podzielone Królestwo. Poszukiwania - Allan Frewin Jones, Gary Chalk
Tytuł: Podzielone Królestwo. Poszukiwania
Autor:Allan Frewin Jones, Gary Chalko
Wydawca: Papilon
Ilość stron: 176
Ocena: 5/6
Mówi się, iż pierwotnie Podzielone
Królestwo było jednolitą kulą rządzoną przez sześciu
borsuczych mędrców, zaś dziś jest skupiskiem zawieszonych w
powietrzu wysepek, między którymi można przemieszczać się za
pomocą niebolotów. Roztrzęsione Skały są jednym z takich
spokojnych, niemal idyllicznych miejsc, gdzie życie toczy się
spokojnie, a mieszkańcy są całkiem mili. To właśnie na tej
wysepce, jeż imieniem Drepcik Wytrwałek pracuje w charakterze
latarnika i prowadzi swoje monotonne, ale całkowicie zadowalające
życie. Niestety nic nie trwa wiecznie toteż zbawienna nuda
codzienności zostaje przerwana. W domu Wytrwałka pojawia się
Wędrowróżka, Esmeralda, która twierdzi, iż przeznaczeniem
spokojnego latarnika jest odnalezienie legendarnych sześciu
borsuczych koron, dzięki którym możliwe będzie dokonanie
poważnych zmian w Podzielonym Królestwie. Esmeralda nie jest jednak
jedynym „gościem”, który pojawia się na Roztrzęsionych
Skałach. Piracka załoga kapitana Gryzłozgryza również upodobała
sobie to miejsce dla swoich brutalnych grabieży. Tym samym Drepcik
zostaje wciągnięty w wir przygody, o którą wcale się nie prosił.
Podzielone Królestwo. Poszukiwania
to pierwszy tom serii przeznaczonej dla żądnych przygód młodych
czytelników, którzy obracając się w świecie fantastyki mogą z
powodzeniem rozwijać zainteresowania, jak również poszerzać swoją
wiedzę. Specjalnie dla nich Allan Frewin Jones oraz Gary Chalk
odmalowują baśniowy świat XVII/XVIII wieku pełen latających
okrętów, w którym miejsce ludzi zajmują najróżniejsze
zwierzęta. Choć snutą przez autorów, zabarwioną odrobiną magii,
opowieść zdecydowanie należy włożyć między bajki, posiada ona
pewien historyczny, niemal rzeczywisty, czar, którego nie sposób
nie zauważyć. Zresztą, niektóre zwierzęce postaci obecne w
książce bynajmniej nie należą do grona delikatnych, miłych i
przykładnych, ale posiadają cechy właściwe ich zawodowi, czy też
związane ze stylem życia, jaki prowadzą. Najlepszym przykładem na
to niewątpliwie są piraci, którzy dają się we znaki naszym
głównym bohaterom.
Przygoda, przeznaczenie, efektowne
ucieczki, masa kłopotów i załoga piratów na karku to nie
wszystko, co młodemu czytelnikowi może zaoferować Podzielone
Królestwo. Naprawdę godny uwagi jest fakt, iż w książce tej
nie brakuje słownictwa niezbędnego każdemu przyszłemu miłośnikowi
pirackich klimatów. Wiąże się ono zarówno z żeglarstwem, jak i
uzbrojeniem, a choć obejmuje terminy podstawowe to podejrzewam, że
czasami i osoby dorosłe mogłyby nie orientować się w znaczeniu
niektórych słów. Mając to na uwadze, jestem przekonana, że każdy
młody pirat, który sięgnie po tę powieść będzie zachwycony
mogąc zgłębiać znaczenie i użycie wszystkich tych terminów.
Nawet jeśli rola spełniana w Podzielonym Królestwie przez
wilki morskie nie należy do chwalebnych, to czar rozsiewany przez
okręty pozostaje i kusi.
Całkiem interesująca jest również
dwójka głównych bohaterów, którzy różnią się do siebie pod
naprawdę wieloma względami, dzięki czemu prezentują czytelnikowi
dwa różne światy, gdyż przede wszystkim ich charaktery i poglądy
dzieli ogromna przepaść. Esmeralda jest typem niezależnego jeża,
który pragnie przygody i dąży do celu nie oglądając się na
innych, nawet jeśli wymaga to skorzystania ze środków nie do końca
uczciwych. Drepcik stanowi jej przeciwieństwo, gdyż podchodzi do
wszystkiego z uczuciem i szlachetnością, nie chce uciekać się do
metod sprzecznych z jego sumieniem, jak również bardzo cenił sobie
swoje spokojne życie latarnika i wcale nie czuje potrzeby pakowania
się w kłopoty.
Warto wspomnieć także w kilku słowach
o licznych ilustracjach Garyego Chalka, które w pełni oddają
wydarzenia opisane w książce. Kreskę Podzielonego Królestwa.
Poszukiwania cechuje duża
dbałość o szczegóły oraz znaczna przewaga ciemnych barw nad
elementami jasnymi. Dzięki ilustracjom, młody czytelnik z jeszcze
większą łatwością może wyobrazić sobie zarówno głównych
bohaterów, jak również inne postaci, a także ma okazję
urozmaicić sobie czytanie. Przecież nie od dziś wiadomo, iż droga
do serca młodego człowieka wiedzie właśnie poprzez obrazki.
Podsumowując, Podzielone Królestwo.
Poszukiwania na pewno jest
lekturą interesującą, która przypadnie do gustu żądnym przygód
i rozróby chłopcom, ale może spodobać się również dziewczynom.
Młody czytelnik nie powinien się nudzić przy lekturze, a nawet
może rozbudzić w sobie pasję i zainteresowanie żeglarstwem, czy
piractwem. Jakby na to nie patrzeć, zamiłowanie do tych tematów
jest elementem właściwym dla każdego nastolatka.
Może czas pomyśleć
o prezencie na Święta?
piątek, 18 października 2013
Król Wyrmów - Tony DiTerlizzi, Holly Black
Tytuł: Król Wyrmów
Autor: Tony DiTerlizzi, Holly Black
Seria: Kroniki Spiderwick. Ciąg dalszy
Wydawca: Egmont
Ilość stron: 216
Ocena: -6/6
Przygoda trwa nadal, a problem goni
problem – rodzeństwo Vargasów pozbyło się olbrzymów tylko po
to, by dowiedzieć się, iż z ich winy Florydzie zagraża jeszcze
większe niebezpieczeństwo; rodzice Cindy są wściekli i nie chcą
ich znać; Paul i Charlene postanawiają przez jakiś czas zamieszkać
osobno; między Nickiem, a Laurie dochodzi do spięcia, przez co
dzieciaki wkraczają na wojenną ścieżkę. Niestety, nie ma czasu
na rodzinne niesnaski, kiedy problem staje się coraz bardziej
naglący, a zachwiana w fantastycznym świecie równowaga odbija się
na zwykłych ludziach. Rodzeństwo Vargasów oraz Grace'ów musi
zapobiec katastrofie i stawić czoła czemuś naprawdę potwornemu.
Jak się okazuje, olbrzymy są miastu niezbędne, a ich stosunkowo
krótka nieobecność skutkuje rekordowo szybkim rozmnożeniem się
małych paskudztw, które nie tylko rosną jak na drożdżach, ale
również zastępują powietrze metanem. Jakby tego było mało,
niszczącym drogi fantastycznym „brzydalom” najwyraźniej pisana
jest wielka fuzja i zamiana w ogromną, niebezpieczną hydrę –
Króla Wyrmów. Nie ma szans by grupka dzieci poradziła sobie z tym
wszystkim sama! Tylko gdzie szukać pomocy i w jaki sposób
sprowadzić olbrzymy z powrotem? Tym razem w ruch pójdą nie tylko
głowy, ale i maczety.
Król Wyrmów, będący ostatnią
częścią serii Kroniki Spiderwick. Ciąg dalszy, wieńczy
nie tylko tę trylogię, ale także tematy poruszone w dwóch
poprzednich tomach. Młody czytelnik ma przede wszystkim okazję
przekonać się, że prawdziwym bohaterem może zostać każdy, kto
dzielnie i z głową stawia czoła wyzwaniom, nie boi się podjąć
ryzyka i walczy dla swoich bliskich. Kolejny raz nie liczą się
waga, zainteresowania, czy relacje rodzinne, ale pomysł, duch walki
i wytrwałość. Trudna sytuacja rodzinna Nicka mogła zmusić go do
zamknięcia się w swojej skorupie i bezinteresowności w stosunku do
świata, a jednak chłopiec nie rozpacza, gdyż doskonale zdaje sobie
sprawę z tego, iż nie będzie miał się czym przejmować, jeśli
nie powstrzyma hydry i nie sprowadzi z powrotem olbrzymów. Jego
postawa na pewno godna jest naśladowania i nie jeden dorosły mógłby
się wiele nauczyć od tego dzielnego, opanowanego chłopca, który
zamiast panikować wykorzystuje swój największy atut –
analityczny umysł.
Ta część powieści kładzie także
nacisk na obietnice, które czasami nie wydają się zobowiązujące
dla jednych, a tymczasem są świętością dla innych. Czytelnik
jest więc przestrzegany przed nieprzemyślanym ich składaniem,
nadmiernym rozluźnieniem w tym zakresie oraz ufaniem niewłaściwym
osobom, czy też istotom. Czasami lepiej trzymać język za zębami i
nie robić nadziei tym, którzy bez wyrzutów sumienia mogą się od
nas odwrócić. Zresztą, los jest pokrętny i najczęściej
prawdziwe problemy zaczynają się w chwili, gdy wszystko już się
wali, a czas gra na naszą niekorzyść. Jak widać, obietnice mogą
być naprawdę niebezpieczne, o czym Nick przekonał się, gdy
zamiast ratować miasto, musiał użerać się z Niksami i
Ostróżkiem. A przecież byłoby mu o wiele łatwiej, gdyby nie
musiał się martwić danym wcześniej słowem.
W kwestii problemów rodzinnych oraz
zmian, jakie niesie ze sobą życie z innymi ludźmi pod jednym
dachem, także wiele się wyjaśnia. Przede wszystkim niezbędne są
rozwaga, spokój i rozmowa. Samo uczucie czasami nie wystarczy by
pokonać wszystkie przeciwności losu. Tym bardziej, że młody
człowiek nie jest dorosłym, który przeżył wystarczająco wiele,
by bez zbędnego narzekania przyzwyczaić się do zmian zachodzących
w życiu. W takiej sytuacji, autorzy zdają się doradzać metodę
małych kroczków, którą można nie tylko zażegnać konflikt, ale
również pomóc przyzwyczaić się do nowego obrazu świata. Po co
od razu skakać na głęboką wodę, skoro można stopniowo oswajać
się ze wszystkim?
I w końcu, Król Wyrmów niesie
ze sobą nie tylko spory ładunek fantastyki, ale także pewną
wartość edukacyjną. W tym tomie czytelnik dowiaduje się, bowiem o
istnieniu zjawiska zwanego „królem szczurów” - obrzydliwe, ale
prawdziwe połączenie się sporej liczby stworzeń w jedno, wielkie
paskudztwo. Co więcej, poznajemy także pewne szczegóły dotyczące
metanu – jego właściwości, zagrożenia jakie ze sobą niesie. Są
to ciekawostki, których znajomość niewątpliwie może przydać się
każdemu, a już na pewno mogą rozwinąć u młodego człowieka
zainteresowanie światem i nauką. Czy w takiej sytuacji nie warto
postawić na świetną rozrywkę, która przy okazji także uczy?
Cóż więcej mogę powiedzieć o Królu
Wyrmów i samym Ciągu dalszym Kronik Spiderwick? Przede
wszystkim warto pozwolić by ten interesujący świat pełen
starannych rysunków i wymyślnych stworzeń rozwinął fantazję
młodego odbiorcy, jak również rozbudził wspomnienia z przeszłości
u tego starszego. Któż z nas nie marzył w dzieciństwie o
posiadaniu dziwnego, fantastycznego stworzenia? Myślę, że jest to
jedno z tych praw młodości, które czynią otaczający nas świat
magicznym i bynajmniej nie zmienia się w zależności od pokolenia.
Dlaczego więc nie pozwolić innym cieszyć się tą magią dzięki
Kronikom Spiderwick?
niedziela, 13 października 2013
Olbrzymi problem - Tony DiTerlizzi, Holly Black
Tytuł: Olbrzymi problem
Autor: Tony DiTerlizzi, Holly Black
Seria: Kroniki Spiderwick. Ciąg dalszy
Wydawca: Egmont
Ilość stron: 194
Ocena: -6/6
Wprawdzie spotkanie z Jackiem Ślepakiem rzuca trochę światła na sytuację, w jakiej znaleźli się Nick i Laurie, niestety przyszłość bynajmniej nie maluje się kolorowo. Dwa, czy trzy olbrzymy ziejące ogniem to zaledwie początek jednej, wielkiej katastrofy. Okazuje się, że jest ich zdecydowanie więcej i wszystkie one zbudzą się w podobnym czasie, co najpewniej będzie oznaczało koniec Florydy. Wydawać by się mogło, że gorzej być nie może, a jednak! Do tego istnego armagedonu z udziałem wielgaśnych fantastycznych istot dodać należy fakt, iż rodzina Vargasów przeżywa mały kryzys, podczas starcia dwóch wielkich bestii tracą dom wraz z dobytkiem, a w całą sprawę zostaje wplątany starszy brat Nicka, Jules. Na domiar złego, ranny podczas starcia z bestią, Jack Ślepak traci wiarę w sprawę i wyjeżdża z miasta zostawiając dzieciaki same z – dosłownie – olbrzymim problemem.
Drugi tom Ciągu dalszego Kronik Spiderwick oferuje młodemu czytelnikowi jeszcze szybszą akcję i więcej niebezpiecznych sytuacji, z którymi muszą radzić sobie bohaterowie. Co więcej, na pewno nie zabraknie momentów, w których należy użyć głowy i obmyślić plan działania, czy też zaryzykować, stawiając wszystko na jedną kartę. Nie ma więc wątpliwości, że nawet największe marudny nie zdołają się znudzić Olbrzymim problemem, a i mogą być zaskoczone rozwojem akcji.
Zauważmy, iż drugi tom trylogii rzuca więcej światła na przeszłość naszych bohaterów, nakreślając drogę, jaką musieli przebyć by dotrzeć do punktu, w którym teraz się znajdują, tłumacząc ich obecne zachowanie, jak również przybliżając czytelnikowi ich wnętrze. W ten właśnie sposób dowiadujemy się, iż rodzice Laurie rozstali się, zaś dziewczynka coraz liczniejszymi kłamstwami tuszowała rzeczywistość. Było ich tyle, że powoli przestawała się w nich orientować, co powinno przemówić jej do rozsądku, jednakże, gdy świat realny zaczął przypominać jej niezliczone nieprawdziwe historie, Laurie nabrała przekonania, iż za pomocą kłamstw może mieć pewien wpływ na świat, w którym żyje. A jaki jest powód, dla którego Ty opowiadasz bajki innym ludziom? Dzięki tej części dowiadujemy się również, iż matka braci Vargasów zmarła z powodu choroby, która wyniszczała ją i ostatecznie zabrała rodzinie. Nic dziwnego, że Nickowi z trudem przychodzi mówić o matce, a każde otwarte wspomnienie o niej budzi w nim złość. W jego sytuacji na pewno wiele osób zachowałoby się podobnie, gdyż wszystkie smutki chłopiec trzyma w sobie i nie ma z kim podzielić się brzemieniem, które zdaje się z nim zrośnięte.
Ponadto powieść ukazuje również problemy, które są nieodłącznym elementem życia rodzinnego – kłótnie rodziców. Praca, która wydaje się ważniejsza od bliskich, brak zrozumienia ze strony współmałżonka, niepewność dzieci przysłuchujących się wrzaskom starszych. Te chwile nigdy nie są łatwe do zniesienia, gdyż gwałtowne emocje prowadzą niechybnie do niewłaściwych decyzji, na które młody człowiek nie ma wpływu. W powieści na to wszystko nakładają się dodatkowo problemy w relacji ojciec-syn, które wynikają z braku szczerej rozmowy, może nawet męskiej niechęci do zdradzania się z uczuciami. Nie podejmując się prowadzenia konwersacji na trudne tematy wcale się ich nie unicestwia, ale sprawia, że są tylko bardziej męczące, bolesne i skutkują brakiem zrozumienia.
Olbrzymi problem niesie ze sobą także pewne drobne zmiany dla dwójki najmłodszych bohaterów, którzy wydarzeniami poprzedniego tomu zostali zmuszeni do współpracy. Laurie i Nick muszą już nie tylko wzajemnie się akceptować, ale także wspólnie dawać z siebie wszystko, czy nawet okłamywać rodzinę. To odrobinę zbliża do siebie przybrane rodzeństwo, choć na pewno nie czyni cudów. Co więcej, nasza całkiem świeża „brygada ryzykownego ratunku” powiększa się, co nie poprawia może sytuacji bohaterów, ale zdecydowanie zapewnia większe pole manewru. Tym bardziej, że problem nie rozwiąże się sam, a jego ogrom przytłoczyłby dorosłego, a co dopiero dwójkę dzieci. Zresztą, w grupie zawsze raźniej, a tym razem Nick może polegać na swoim starszym bracie, co na pewno wiele ułatwia, chociaż przysparza także zmartwień.
Reasumując, Tony DiTerlizzi oraz Holly Black kolejny raz świetnie się spisali i sprezentowali swoim młodym i zapewne także starszym czytelnikom bardzo dobry drugi tomik serii. Podkreślając wagę braterstwa i przyjaźni pokazują, że nawet z beznadziejnej sytuacji można znaleźć jakieś wyjście. Uzmysławiają nam także, iż nie wszystko musi zawsze iść jak po maśle i trzeba liczyć się z konsekwencjami swoich czynów, nawet ratując całe miasto przed zagładą. Nie wszystko da się przecież wiarygodnie wytłumaczyć.
czwartek, 10 października 2013
Pieśń Niksy - Tony DiTerlizzi, Holly Black
Tytuł: Pieśń Niksy
Autor: Tony DiTerlizzi, Holly Black
Seria: Kroniki Spiderwick. Ciąg dalszy
Wydawca: Egmont
Ilość stron: 192
Ocena: 5+/6
Po śmierci matki, pierwszą ogromną zmianą w życiu Nicholasa Vargasa było przeprowadzenie się wraz z ojcem i bratem na świeżo powstające osiedle Mangrove Hallow na Florydzie. Drugą rewolucją okazało się nowe małżeństwo ojca, które zmusiło Nicka do kolejnej przeprowadzki, tym razem z jego własnego pokoju do pokoju brata, który od teraz mieli ze sobą dzielić. Tak się, bowiem złożyło, że do rodziny dołączyła nie tylko nowa matka, ale również siostra – ekscentryczna i zapewne szalona nastolatka w wieku Nicka, która święcie wierzy w istnienie istot fantastycznych. Chcąc nie chcąc, Nick został zmuszony do towarzyszenia Laurie podczas jej pierwszych eskapad po okolicy, co zaowocowało znalezieniem czterolistnej koniczyny i od tej pory wszystko w życiu chłopaka zaczęło się stopniowo walić. Świat nie może przecież pozostać niezmieniony, kiedy nagle widzi się fantastyczne stworzenia, których istnienie było dotąd wyśmiewane i wrzucane między bajki dla dzieci. Niksy, olbrzymy, syreny – na każdym kroku czają się różne dziwactwa i nie ma już drogi powrotu do słodkiej nieświadomości.
Pieśń Niksy jest pierwszą częścią trzytomowego Ciągu dalszego Kronik Spiderwick, które w tym roku obchodzą swoje dziesiąte urodziny. Seria przeznaczona w głównej mierze dla młodego czytelnika z całą pewnością doczekała się także wielu starszych fascynatów, którzy zakochali się w tym barwnym świecie pełnym wspaniale stworzonych fantastycznych istot, które mimo uroku i pozornej nieszkodliwości, mogą okazać się niebezpieczne. Tony DiTerlizzi oraz Holly Black z wielką wprawą odmalowują pełen problemów świat codzienny, z którym muszą zmagać się dzieci oraz młodzież, a następnie uwypuklają go niesamowitymi tajemnicami niedostępnymi przeciętnemu człowiekowi. Tak się, bowiem składa, że sama wiara nie wystarczy, by dostrzec to, co ukryte dla oczu. Tu trzeba czegoś więcej – ogromnego szczęścia.
Naprawdę dużym plusem Pieśni Niksy jest postać głównego bohatera, który jest cichym, niewchodzącym nikomu w drogę, pulchnym chłopcem spędzającym dużo czasu przy konsoli do gier. Nie sposób ukryć, że cechy te upodabniają go zapewne do sporego odsetka dzieci, dzięki czemu ich marzenia o przeżyciu przygody i zostaniu bohaterem nie są przekreślone. Wręcz przeciwnie, nawet tłuścioszek może coś osiągnąć, stać się częścią fantastycznego, magicznego świata. Tym czasem postać Laurie jest przykładem na to, że warto stawiać na odmienność i wyjątkowość, ignorując komentarze innych ludzi. Nikt nie jest nieomylny i wszystkowiedzący, więc dlaczego zamknięte umysły jednych miałyby ograniczać wyobraźnię drugich?
Kroniki Spiderwick. Ciąg dalszy poruszają problem rodziny zrekonstruowanej widzianej oczyma młodego człowieka i ukazują najczęstsze trudności z jakimi w tego rodzaju sytuacji muszą zmagać się dzieci, czy młodzież. I tak, Nick zauważa u ojca brak obiektywizmu w sposobie traktowania jego, a przybranej siostry. Podczas gdy wymagania względem chłopca są wysokie, dziewczynka nie ponosi żadnej odpowiedzialności za swoje drobne wyskoki, jest nietykalna. Z drugiej zaś strony, chociaż pan Vargas nie mówi tego głośno, zmiany w zachowaniu Nicholasa wydają się mu jednoznaczne ze złym wpływem przybranej siostry. Kolejną niedogodnością posiadania nowej rodziny jest nieumiejętność współpracy i bezkonfliktowego życia z innymi ludźmi. Nagłe pojawienie się nowych osób zaburza dotychczasową równowagę i wymaga bardzo szybkiego przyzwyczajenia się do nowej sytuacji, dzielenia się, rezygnacji z pewnych przyjemności na rzecz innej osoby. Nie mniej istotne są także różnice zdań między domownikami, które mogą prowadzić do mniej lub bardziej poważnych sprzeczek. Pieśń Niksy pokazuje jednak, iż wspólne dążenie do obranego celu może pomóc w pokonywaniu wielu problemów.
Pierwszy tom tej drobnej trylogii uświadamia również czytelnikowi jak wielka jest różnica pomiędzy „chcieć wiedzieć”, a rzeczywistym „wiedzieć”. Laurie, która wierzyła w istnienie fantastycznych istot, nigdy nie sądziła, że rzeczywiście się na nie natknie, a już na pewno nie brała pod uwagę zetknięcia się z tą negatywną stroną magicznego świata, który tak uwielbiała w literaturze. To, co wydawało się niesamowite i piękne w rzeczywistości zaczęło ją przerażać. O wiele lepiej z całym tym fantastycznym kramem radzi sobie Nick, który został zwyczajnie wepchnięty na głęboką wodę. Chłopak nie idealizuje tego świeżo odkrytego świata, ale wykazuje się praktycznym, rozsądnym podejściem. Widać, czasami lepiej pomyśleć, czy rzeczywiście się czegoś pragnie, a resztę zwyczajnie zostawić losowi.
Analizując Pieśń Niksy na pewno warto wspomnieć także o autorach, którzy nie tylko napisali powieść, ale również się w niej pojawiają. Tony DiTerlizzi oraz Holly Black mają swoje mało chwalebne pięć minut, kiedy to nasi zdesperowani bohaterowie szukają u nich pomocy w sprawie olbrzymów. Nie, autorzy nawet w najmniejszym stopniu nie idealizują swojego obrazu, ale wręcz pozwalają by bohaterowie uznali ich za oszustów, jak pozwolił sobie określić ten duet Nick. To bardzo ciekawy i oryginalny zabieg, który na pewno chwali się autorom.
Podsumowując, Pieśń Niksy to obowiązkowa lektura dla każdego młodego czytelnika, jak również godna polecenia rozrywka dla osób starszych. Książeczka jest niewielka, wzbogacona licznymi, wspaniałymi ilustracjami i naprawdę przenosi nas do fantastycznego świata, który momentalnie podbija serce. Będę szczera, Kroniki Spiderwick znam już od lat i od samego początku byłam nimi urzeczona, co nie zmieniło się nawet teraz, kiedy mam na karku ćwierć wieku.
Tak więc, sprawcie radość swoim pociechom, rodzeństwu, czy innym dzieciakom i rozejrzyjcie się nie tylko za Pieśnią Niksy, ale za całą serią Kronik Spiderwick oraz ich ciągiem dalszym.
piątek, 20 września 2013
Finn nieposkromiony - Oliver Uschmann
Tytuł: Finn nieposkromiony
Autor: Oliver Uschmann
Wydawca: Dreams
Ilość stron: 304
Ocena: -6/6
Klękajcie narody i bójcie się
dorośli, bo oto pomysłowe i naprawdę szalone trio kolejny raz
wkracza do akcji. Finn, Lukas i Flo mają przed sobą zupełnie nową
i zdecydowanie odmienną od poprzedniej misję, w której
wykorzystując atrybuty 4xM (MIND, MOOD, MECHANICS i MASCULINITY)
poszukują nowego ojczyma dla Floriana, a zarazem chłopaka dla jego
niesamowicie wymagającej matki, która każdego potrafi odprawić z
kwitkiem. Sprawa jest poważna, jako że potencjalny „tatuś”
musi być przystojny, wysportowany, sprawny manualnie, ale
równocześnie nie krzywdzić zwierząt, nie jeść mięsa, nie
unosić się gniewem... Nie za wiele, jak na jednego mężczyznę?
Chłopcy nie tracą jednak nadziei, że ideał istnieje i oni zdołają
go odnaleźć! Siłownia, muzeum, basen i jedna wielka katastrofa,
która towarzyszy staraniom chłopaków. Na domiar złego, małe
kłamstewko Finna skutkuje całymi pielgrzymkami krasnoludów, orków
i innych przebierańców, którzy są przekonani, iż atrakcyjna mama
Flo to nie kto inny, ale tajemnicza, znana pisarka. Niemniej jednak,
prawdziwe atrakcje zaczynają się w chwili, kiedy Sophia jako jedyna
wyczuwa w domu nieznośny smród, zaś z pomocą przychodzi jej
czarujący i idealny pod każdym względem Heiner.
Finn nieokiełznany ukazał
czytelnikowi świat oraz życie codzienne jako
LARP, wyzwanie, niesamowitą, interesującą misję. Finn
nieposkromiony sprowadza
ludzkie umiejętności i cechy do
Atrybutów, które są bliskie każdemu fanowi gier komputerowych,
czy karcianych, co czyni ludzkie życie pasmem wyzwań mających na
celu podniesienie, bądź obniżenie indywidualnych punktów
przydzielonych każdemu wyróżnikowi. Muszę przyznać, że ten
sposób patrzenia na otaczających nas ludzi przypomniał mi czasy
młodości, kiedy wraz z koleżanką stworzyłyśmy swoją skalę
punktacji i oceniałyśmy napotkanych na ulicy „samców”. Jak
więc widać, moje doświadczenie kolejny już raz udowadnia, jak
bardzo realni są nasi młodzi bohaterowie. Ich sposób patrzenia na
świat przez pryzmat gier komputerowych, komiksów, czy piłki nożnej
na pewno jest bliski ogromnej liczbie osób w każdym wieku mających
swoje własne pasje, którymi wypełniają życie. Nie będę kłamać,
właśnie dlatego tak bliska jest mi ta szalona trójca, którą
szczerze uwielbiam.
Druga
część przygód Finna Andersa to ogromna dawka humoru wynikającego
nie tylko z przezabawnych sytuacji z udziałem chłopców, ale
również ze stereotypów. Choć ubarwione i wyolbrzymione, nie brak
im smaku, zaś w przypadku niektórych osób zdecydowanie mają one
sporo wspólnego z rzeczywistością. Przyznajcie się, kogo
zdziwiłby obraz całującego swoje bicepsy mięśniaka na siłowni,
bądź niskiego, nieciekawego intelektualisty? W książce
doświadczymy także naprawdę emocjonującej słodyczy, która
rozlewa się ciepłem po ciele czytelnika. Idealny, wyrozumiały i
czarujący Heiner wzbudza sympatię, a jego niewątpliwie perfekcyjne
podejście do trójki nastolatków czyni z niego mężczyznę wręcz
rozkosznego. Z największą przyjemnością czyta się o jego pracy
nad domkiem na drzewie, czy staraniach by zaimponować Sophii. I w
końcu, Finn
nieposkromiony to
także odrobina powagi oraz dramatu, jaki dotyka zranionych
kłamstwami ludzi.
Chociaż
powieść ukazuje życie jako grę, zaś ludzi jako awatary, miłość
została potraktowana zupełnie inaczej. Chłopcy w prawdzie
rozpoczęli swoją misję niczym grę w The
Sims
lecz ostatecznie przekonują się, że nie tędy droga i nie łatwo
sprostać wymaganiom kobiety, a dodatkowo wzbudzić jej
zainteresowania. Nastolatkowie mają również okazję przekonać się
jak dalece krzywdzące może być czynienie z uczuć zabawy. Dla
Heinera wyzwanie rzucone przez znajomego również ma skutki uboczne,
które dają mu się we znaki. Ostatecznie gra okazała się motorem
napędowym, ale bynajmniej nie była rozwiązaniem problemów Flo i
jego matki. Prawdziwe uczucia miały zdecydowanie większe znaczenie,
niż stuprocentowa punktacja atrybutów.
Nie
sposób zaprzeczyć, że Finn
nieposkromiony
posiada również wartość edukacyjną, a człowiek uczy się
przecież przez całe życie. Przyznam się bez bicia, że nigdy nie
byłam urodzonym matematykiem i w tej kwestii bliżej mi do Finna i
Lukasa, niż do Flo. Tym bardziej interesujący był dla mnie fakt
istnienia liczb doskonałych i wspaniałych. Nazwijcie mnie nieukiem,
ale nigdy wcześniej nie spotkałam się z tym zagadnieniem. Także
znaczeniu dwunastki dla religii świata okazało się bardzo
wartościową lekcją i nie zapomnę wykorzystać tej wiedzy by
zaimponować znajomym. W końcu na pewno nie tylko ja była zielona w
tym temacie, a przynajmniej mam taką nadzieję.
Podsumowując,
Finn
nieposkromiony to
kolejna fenomenalna powieść Olivera Uschmanna, w której odnalazłam
siebie i która dotarła prosto do mojego serca. Wbrew pozorom
przygody Finna nie są przeznaczone wyłącznie dla młodych
czytelników, ale bardziej niż wiele innych powieści potrafią
zaczarować także starszych wyjadaczy. Już pierwszy tom tej drobnej
serii zjednał sobie moją sympatię, zaś drugi tylko umocnił
władzę, jaką ma nade mną niebanalny Finn Anders. O ile po
lekturze Finna
nieokiełznanego
czekałam z ogromną niecierpliwością na Finna
nieposkromionego,
tak teraz umieram nie mogąc doczekać się części trzeciej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)