Pokazywanie postów oznaczonych etykietą J.K. Rowling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą J.K. Rowling. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 grudnia 2013
Wołanie Kukułki - Robert Galbraith (J.K. Rowling)
Tytuł: Wołanie Kukułki
Autor: Robert Galbraith/J.K. Rowling
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Ilość stron: 452
Ocena: 5+/6
piątek, 1 marca 2013
Harry Potter i Czara Ognia - J.K. Rowling
Tytuł: Harry Potter i Czara Ognia
Autor: Joanne Kathleen Rowling
Wydawca: Media Rodzina
Ilość stron: 768
Ocena: 6/6
Chociaż Harry już niemal od czterech lat żyje w
społeczeństwie czarodziejów, nadal nie jest całkowicie oswojony z tym, czym
żyją przeciętni magicznie uzdolnieni ludzie. Tym razem młody Potter ma do
czynienia z nie lada wydarzeniem, jakim są finały mistrzostw świata w
quidditchu. Wraz z rodziną Weasleyów oraz Hermioną ma okazję podziwiać to
wielkie święto magicznego sportu siedząc na trybunach i przyglądając się grze
profesjonalistów. Niestety, Śmierciożercy wykazują nadzwyczajną aktywność
zamieniając to wielkie wydarzenie w pełną niepokoju grę nerwów. Po tak emocjonujących
wakacjach, Harry wraca do Hogwartu na czwarty rok nauki, który zapowiada się zupełnie
inaczej niż poprzedni. W tym roku organizowany jest, bowiem Turniej
Trójmagiczny, w którym brać udział mogą tylko pełnoletni czarodzieje. Z tej też
okazji do Hogwartu przybywają uczniowie ze szkół we Francji oraz Bułgarii, co dla
angielskich uczniów okazuje się być wydarzeniem nieporównywalnym z jakimkolwiek
innym mającym miejsce w ich szkole. Tak się jednak nieszczęśliwie składa, że
stosunkowo spokojny natłok podniosłych wydarzeń zostaje zakłócony przez
niespodziewane pojawienie się nazwiska Harry’ego Pottera w magicznej Czarze
Ognia. Jak to możliwe, że niepełnoletni czarodziej zdołał zgłosić się do udziału
w Turnieju Trójmagicznym bez własnej wiedzy? A przecież to zaledwie początek problemów,
jakie czekają na Harry’ego w tym roku.
Harry Potter i Czara
Ognia to czwarta odsłona bestsellerowej serii J.K. Rowling, której naprawdę
nikomu nie trzeba przedstawiać. Wiele osób
mogłoby się spodziewać, że na tym etapie autorka wyczerpała już swój geniusz i
straciła natchnienie, jednakże założenie takie byłoby nie tylko błędne, ale i
krzywdzące. Pani Rowling bezsprzecznie jeszcze nie raz nas zaskoczy i udowodni,
że nie na darmo rozkochała w sobie tłumy. Jest ona niekwestionowaną królową
literatury młodzieżowej, co potwierdzi każdy fan jej twórczości, zaś dowodem na
to mogą być jej dzieła.
Argumentem świadczącym o geniuszu autorki może być fakt, iż przybliża
nam kulturę czarodziejskiej społeczności z dokładnością jeszcze większą niż
wcześniej. Kawałek po kawałku jesteśmy w stanie składać puzzle tworzące magiczny
świat jej powieści w zgrabną, interesującą całość. W dalszym ciągu doświadczymy
idealnego połączenia współczesnej nowoczesności mugoli z innowacyjnymi i
fascynującymi rozwiązaniami czarodziejów. Nie sposób wyznaczyć granicy między
możliwościami poszczególnych czarodziejów, jak i nie możemy ograniczać samej
magii, która jest niezbadana i niemal nieograniczona. Świat powieści nie mieści
się w żadnych z góry narzuconych ramach możliwości i niewykonalności, dzięki
czemu autorka nie tylko może nas zaskakiwać, ale również czyni swoją powieść logiczną.
Nie ma tu, bowiem niczego niemożliwego.
Co więcej, pani
Rowling sprawnie wprowadza nowe postaci, które intrygują i pozwalają się
kochać. Mimo sporej liczby znanych nam już bohaterów nowi wcale nie zaczynają
powtarzać wcześniejszych wzorców. Każdy z nich jest wyjątkowy i inny, co
przychodzi im z zadziwiającą łatwością. Autorka poszerza również zakres
umiejętności naszych ukochanych bohaterów. I tak oto, Harry, który mimo swojej
niedoskonałości potrafi wyjść z wielu nierzadko bardzo niebezpiecznych opresji,
jest coraz bardziej uzależniony od przyjaciół, Hermiona z każdą chwilą staje
się bardziej kobieca, zaś Ron zdaje się odczuwać pewne romantyczne uczucia
względem płci przeciwnej. Także Snape, Pettigrew, czy sam Lord Voldemort należą
do postaci, które rozwijają się, zmieniają i pozwalają się lepiej poznać. Nie
znam autorki, która potrafiłaby kreować czarne charaktery w taki sposób, jak ma
to miejsce w przypadku Rowling. Jej postaci kocha się niezależnie od tego, po
której stronie stoją.
Seria przygód młodego czarodzieja od samego początku dorastała
wraz z czytelnikami, którzy podobnie jak Harry z każdym rokiem stawali się
starsi. Nasi główni bohaterowie są już czternastoletnimi młodymi ludźmi i z tego
też powodu ich problemy są konkretniejsze, bardziej dojrzałe. Również główna
intryga, w którą zamieszany jest Czarny Pan nabiera niebezpieczniejszego i bardziej
konkretnego wyrazu. To, co do tej pory wydawało się strachem przed własnym cieniem,
teraz okazuje się prawdziwą walką z materialnym wrogiem. To nie jest już starcie
jeden na jednego, ale autentyczna walka dwóch zupełnie przeciwnych obozów,
dwóch potęg, które będąc sobie równymi mogą ponieść równie dotkliwe straty.
Kolejny raz pragnę zachęcić do lektury powieści, która
zrewolucjonizowała literaturę i zachęciła wiele osób do czytania książek. Sama
nie byłam przekonana, co do Harry’ego
Pottera póki nie zostałam zmuszona do zapoznania się z tymi książkami, by
ostatecznie zakochać się bez pamięci w sztuce J.K. Rowling, jako że jej powieści
nie sposób zaliczyć wyłącznie do grona literatury. Jaki więc sens ma dalsze
uciekanie przed Harrym Potterem skoro
można przeczytać tę powieść i zakochać się w niej, bądź z czystym sercem
opowiedzieć się po stronie jej przeciwników? Z jakiegoś powodu pani Rowling
podbiła świat, może więc czas sprawdzić, w jaki sposób to osiągnęła? Ja
poznałam już tajemnicę jej sukcesu. Teraz Twoja kolei!
wtorek, 12 lutego 2013
Harry Potter i Więzień Azkabanu - J.K. Rowling
Tytuł: Harry Potter i Więzień Azkabanu
Autor: Joanne Kathleen Rowling
Wydawca: Media Rodzina
Ilość stron: 460
Ocena: 6/6
Harry nie należał do chłopców,
których życie rozpieszcza każdego dnia, a wszystko udaje im się z
zaskakującą łatwością. Nic więc dziwnego, że i tym razem
poskąpiono mu upragnionego szczęścia – wizyty ciotki Marge po
prostu nie dało się uniknąć. Na domiar złego, ta niemożliwie
„taktowna” kobieta zdołała rozwścieczyć młodego czarodzieja
nie na żarty. To był nieszczęśliwy wypadek, a jednak wychodząc z
założenia, że nie ma dla niego ratunku i nie warto czekać na
oficjalny list zakazujący mu dalszej nauki w Hogwarcie, Harry ucieka
z domu zabierając ze sobą wszystko to, co jego zdaniem może
przydać się zbiegłemu, nieletniemu czarodziejowi. Jak się jednak
okazuje, młody Potter wychodzi z tego nie tylko bez szwanku, ale
również poznaje samego Ministra Magii, który bagatelizuje magiczne
nadmuchanie ciotki Marge, jak gdyby nigdy nic. Niestety, sprawy
komplikują się, gdy na jaw wychodzi ucieczka Syriusza Blacka, –
przetrzymywanego dotąd w Azkabanie, bardzo niebezpiecznego
czarodzieja, którego coś wydaje się łączyć z Harrym – zaś
sam chłopak traci przytomność podczas pierwszego spotkania z
dementorem, stając się tym samym pośmiewiskiem Slytherinu. Czy
jednak naprawdę nie ma szans na to by nowy rok szkolny przyniósł
jakieś pozytywne wspomnienia? Może jeszcze nie wszystko stracone i
Harry zdoła nacieszyć się Hogwartem do woli?
Harry Potter i Więzień Azkabanu
to nie tylko trzecia część światowego bestselleru, ale również
niewątpliwie jeden z najlepszych tomów serii pani Rowling. Chociaż
wiele osób pokochało magiczny świat Hogwartu już od pierwszej
części, to jednak są i tacy, którzy właśnie przy okazji tego
tomu oszaleli na punkcie przygód młodego czarodzieja. Osobiście
należę do tej drugiej grupy, jako że tym razem porwała mnie nie
tylko opisana przez autorkę historia, ale również cudowne postaci,
których poznajemy multum, a które tworzą zgrabny witraż
różnorodności.
Nie od dziś wiemy, że J.K. Rowling
nie cierpi na brak innowacyjnych pomysłów, które zachwycają
zarówno młodszych, jak i starszych czytelników. Nie może więc
dziwić fakt, iż także tym razem mamy okazję zakosztować sporej
dawki twórczego humoru i niebagatelnej oryginalności autorki, która
nie pozwala nam się nudzić nawet przez krótką chwilę. Stworzony
przez nią magiczny świat z każdą chwilą staje się szerszy i
lepiej znany odbiorcy, który z powodzeniem może uruchomić własną
wyobraźnię nadając życia prawdom, jakie zaprezentowała nam
Rowling. Co więcej, autorka dorzuca kolejną cegiełkę do obrazu
przeszłości rodziców Harry'ego. Do tej pory Lily oraz James byli
tylko idealnym, lustrzanym odbiciem wyobrażeń ich jedynego syna,
zaś teraz wraz z młodym czarodziejem odkrywamy zupełnie
nowe oblicze tej dwójki, poznajemy tajemnice oraz szkolnych
przyjaciół Jamesa Pottera. Wszystko to nie jest pozbawione sporej
dawki humoru, który potrafi rozbawić największego ponuraka. Nie
mniej jednak, książka porusza także poważne tematy takie jak
walka ze strachem, prześladowania, choroby, czy segregacja rasowa w
świecie czarodziejów.
Ogromną
zaletą Harry'ego
Pottera i Więźnia Azkabanu
są bohaterowie, których przybywa, którzy nadają powieści
pikanterii, tajemniczości, i którzy stanowią integralną część
tej niesamowitej przygody. Autorka nie szczędziła swoim postaciom
zalet, jak i wad, dzięki czemu możemy pokochać dosłownie każdego
bohatera, niezależnie od strony konfliktu, po której stoi.
Osobiście darzę szczególnie gorącym uczuciem Remusa, który
stanowi obraz dorosłego człowieka dotkniętego swoistą
niepełnosprawnością, a co więcej, na jego przykładzie
dowiadujemy się o nietolerancji, jakiej nie jest pozbawiony ten
magiczny świat. Nawet tam istnieją „równi i równiejsi”. Co
się zaś tyczy ogólnie uwielbianych przez wszystkich Huncwotów,
uważam ich wątek za naprawdę interesujący i niezastąpiony.
Autorka podołała nie lada wyzwaniu łącząc ze sobą czasy
edukacji szkolnej dwóch Potterów i budując je na dwa różne
sposoby. Harry i jego ojciec różnią się do siebie, a jednocześnie
są niesamowicie podobni. Ich przyjaciele pochodzą z różnych
światów i nijak nie sposób porównywać ich ze sobą, a przecież
zarówno trójka bohaterów ze współczesności, jak i czwórka z
przeszłości sieje spustoszenie w sercach fanów serii.
Mając
na uwadze powyższe, po prostu muszę przyznać, że kolejny raz pani
Rowling dała z siebie wszystko i w roku wydania książki w
fantastyczny sposób umocniła swoją niebywale wysoką pozycję na
światowym rynku. Podejrzewam, że i teraz, po tych kilkunastu
latach, tysiące czytelników sięgając po trzecią część serii
odczuwają to samo podniecenie, które towarzyszyło im w chwili, gdy
po raz pierwszy trzymali w dłoniach ten jakże cenny tom. Dla mnie
książki o Harry'm Potterze to niedościgniony ideał, którego nie
sposób pobić. Im wnikliwiej analizujemy te magiczne powieści tym
większej perfekcji możemy się w nich doszukać. Bez wątpienia są
to książki, które na zawsze zmieniły obraz literatury
młodzieżowej, i o których nie sposób zapomnieć.
czwartek, 24 stycznia 2013
Harry Potter i Komnata Tajemnic - J.K. Rowling
Tytuł: Harry Potter i Komnata Tajemnic
Autor: Joanne Kathleen Rowling
Wydawca: Media Rodzina
Ilość stron: 368
Ocena: 6/6
Nowe, magiczne życie Harry'ego
wydawało się idealnie piękne. Miał masę przyjaciół, robił
postępy w nauce, a świat nabrał barw, których nigdy wcześniej
nie posiadał. Niestety, wszystko skończyło się w chwili, kiedy
wraz z rozpoczęciem wakacji chłopiec wrócił do wujostwa.
Przyjaciele, co do jednego, zapomnieli o Harrym i jego urodzinach –
był tego pewny. Żadnej poczty, żadnych prezentów, cisza, cisza i
jeszcze raz cisza. Jedynym magicznym elementem, który mógł
utwierdzać chłopca w przekonaniu, że nie śnił i naprawdę
uczęszcza do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie okazał się
dziwny stworek, który pojawił się w pokoju chłopca w najmniej
spodziewanym, a co więcej, najmniej odpowiednim momencie. Zgredek,
jak się okazało, był Skrzatem Domowym służącym u bardzo
znamienitej rodzin, której nazwiska zdradzić nie mógł i chociaż
postanowił ostrzec Harry'ego Pottera przed niebezpieczeństwem
grożącym mu w szkole to niewiele pozwolił sobie powiedzieć, co
naturalnie nie przekonało młodego czarodzieja. Wyszło jednakże na
jaw, iż to właśnie Zgredek stoi za brakiem zainteresowania ze
strony przyjaciół, którzy w rzeczywistości niepokoili się
milczeniem Harry'ego. Czy mając do czynienia z tak wielką, ale i
niebezpieczną desperacją ze strony Skrzata Domowego można przyjąć,
iż nie kłamał i życie Chłopca, Który Przeżył rzeczywiście
jest zagrożone? Co takiego spotka go w tym roku w Hogwarcie i z czym
przyjdzie się mu zmierzyć tym razem?
Harry Potter i Komnata Tajemnic
to drugi tom przygód młodego, osieroconego czarodzieja, który
dzielnie radzi sobie z przeciwnościami losu i złem, które czai się
na każdym kroku. Czytelnik, który pokochał pierwszą część
serii nie będzie miał żadnych problemów z zapałaniem tym większą
miłością do tomu drugiego. Język powieści w dalszym ciągu
pozostaje płynny, elastyczny i przyjemny, co nie tylko ułatwia
czytanie, ale także sprawia, iż książkę tę niemal się połyka.
W prawdzie wielu pisarzy literatury młodzieżowej dysponuje lekkim
piórem, ale niewielu może równać się z J.K. Rowling, która
naprawdę rozpieszcza nas stylem swojej powieści, jego prostotą i
naturalnością.
Także
pod względem fabuły książka nie straciła nic z interesującej
treści i innowacyjnych pomysłów autorki, które mogliśmy
zaobserwować przy okazji Harry'ego
Pottera i Kamienia Filozoficznego.
Pani Rowling okazuje się kopalnią oryginalności i niesamowitego
poczucia humoru. Jej powieść łączy w sobie zarówno dramat,
problemy młodych ludzi, konflikty, jak również miłość, radość
oraz czysty komizm. Czasami nie sposób zachować powagę, jakkolwiek
mocno by się nie starało. Zabawne sytuacje są, bowiem barwne oraz
pozbawione wszelkiej sztuczności, są wprawdzie nierealne, ale
jednak wydają się dziwnie prawdziwe.
Drugi tom
przygód Harry'ego to również możliwość bliższego poznania
postaci, które otaczają młodego czarodzieja. Czytelnik ma
dokładniejszy wgląd w fobie i pasje bohaterów, których w książce
nie brakuje, odnajduje w nich jeszcze więcej siebie, obdarza ich tym
tkliwszą miłością, bądź nienawidzi tym żarliwiej. Osobiście
znalazłam wiele punktów wspólnych między mną, a Ronem, co
sprawiło, iż bardzo szybko stał się on moją ulubioną postacią
tego tomu. Jego strach przed pająkami jest mi tak dobrze znany, że
z całego serca podziwiam postać, która w obliczu wydarzeń
opisanych w książce nie zemdlała, ale dzielnie stawiła czoła
problemom. Do grona bohaterów nowych należy postać Gilderoya
Lockharta, którą uważam za bardzo interesującą, jakkolwiek
daleka jestem od obdarzenia go sympatią. Jest on przykładem
typowego kombinatora-nieudacznika, który robi dobrą minę do złej
gry, zaś słodkim uśmiechem oślepia kobiety, które z godną
pożałowania naiwnością widzą w nim swojego księcia. Autorka
bezsprzecznie miała genialny pomysł na kreację tego nauczyciela i
niemożliwym jest nie docenienie sposobu, w jaki go przedstawiła.
Nie ulega
wątpliwości, że książki J.K. Rowling przejawiają tendencję do
„tycia” i chociaż nie zmieniają się diametralnie to jednak
stają się coraz to bardziej interesujące i wciągające.
Niewątpliwie już przy okazji drugiego tomu można wysnuć tego
rodzaju wnioski, zaś obserwacja kolejnych części umacnia
czytelnika w tym przekonaniu. Doprawdy nie warto dłużej opierać
się powieści, którą doceniły miliony osób, a która już od lat
pozostaje niedoścignionym ideałem.
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Harry Potter i Kamień Filozoficzny - J.K. Rowling
Tytuł: Harry Potter i Kamień Filozoficzny
Autor: Joanne Kathleen Rowling
Wydawca: Media Rodzina
Ilość stron: 324
Ocena: 6/6
Historię powstania książek o Harrym Potterze zna już każdy,
tak więc szczegółowe przytaczanie jej po raz kolejny nie miałoby większego
sensu. Ot, fantazje snute w pociągu, sposób na zabicie czasu na bezrobociu. W
sposób zaskakujący i niesłychanie naturalny J.K. Rowling zrewolucjonizowała
literaturę młodzieżową, podbiła serca niezliczonej grupy osób w każdym wieku,
natchnęła wielu marzycieli do tworzenia, zaś innym dała odwagę do poszukiwania
wydawcy. Jak to możliwe, że z pozoru przeciętna historia nagle okazała się
takim hitem? Cóż, będę szczera, moja miłość do Harry’ego Pottera zaczęła się z
chwilą, kiedy to w czasie ferii zimowych kuzynka wcisnęła mi w ręce swój tomik
powieści i postawiła ultimatum: „Przyjdź, jak przeczytasz”. Nie mając innego
wyjścia zabrałam się za lekturę książki, o której wtedy już było bardzo głośno,
a która nie wydawała mi się niczym szczególnym. Do czasu.
W dniu, w którym poznajemy Harry’ego Pottera nic nie jest
normalne, świat staje na głowie, a racjonalne myślenie na niewiele się zdaje. Nasz
bohater, niewiększy od lalki, zawinięty w bety spoczywa w ramionach
olbrzymiego, kudłatego człowieka na latającym motorze, który ląduje na ulicy
Privet Drive. To właśnie tego dnia rozegrał się największy dramat tego małego
dzieciątka i dziś też cały świat magiczny świętuje upadek najgorszego ze
wszystkich współczesnych czarodziejów. Nic jednak nie wskazuje na tak
podniosłe, a zarazem dramatyczne przeżycia chłopca, kiedy widzimy go w kilka
lat później. Od dnia śmierci rodziców Harry wychowywany jest przez gburowate
wujostwo traktujące chłopca jak rodzaj podgatunku i wychwalające pod niebiosa
swojego tłustego, irytującego synka, Dudley’a. Na niedługo przed jedenastymi
urodzinami Harry’ego wszystko ulega zmianie. Ktoś kłania się chłopcu na ulicy,
co złości wuja, nastolatek otrzymuje listy, których pan Dursley nie pozwala mu
czytać, zaś kominek niemal wybucha korespondencją, przeznaczoną dla Harry’ego,
co zmusza Vernona Dursleya do pospiesznego wyjazdu. Niestety, przeznaczenie
dopada młodego sierotę mimo usilnych starań wuja by do tego nie dopuścić. I oto
przed Harry’m Potterem otwierają się podwoje niesamowitego, barwnego świata
wypełnionego magią, o której istnieniu nie miał pojęcia. Od teraz piękno nowego
życia przeplata się z niebezpieczeństwem, którego źródło tkwi w przeszłości.
Radość i przyjaźń rozbijają się o nieodłączną niechęć, nienawiść, odrazę. Bezbarwne,
nudne życie Harry’ego zamieniło się w tęczę pełną żywych kolorów i nigdy nie
będzie już takie samo.
Z pozoru, historia opowiedziana przez panią Rowling wydawać
się może pozbawiona nowatorstwa, polotu, może nawet naiwna i naciągana, ale
wystarczy sięgnąć po książkę i zagłębić się w lekturze by zauważyć, jak łatwo
się pomylić. W rzeczywistości autorka nie tylko przeniosła fragmenty
arturiańskich legend do naszej rzeczywistości, ale także ubogaciła ją,
stworzyła nowy świat, w którym magia jest tak powszechna jak oddychanie, zaś
mugole – ludzie niemagiczni – zdają się być w pewnym stopniu ułomni. Co więcej,
Rowling w sposób perfekcyjny łączy popularne przesądy z czymś, czego literatura
dotąd nie znała. Przykładem może być umiejętność latania na miotłach, którą
autorka podniosła do rangi świętości poprzez wprowadzenie do historii
quidditcha – sportu tak istotnego dla czarodziejów, jak piłka nożna dla
przeciętnego Brytyjczyka. Także sam Hogwart z jego domami, dormitoriami,
systemem punktowym został oparty na realnie istniejących instytucjach
edukacyjnych i wzbogacony o Ceremonię Przydziału, historię założycieli.
Na szczególną uwagę zasługuje również język powieści.
Autorka pisze płynnie, starannie i prosto, a jej książkę czyta się zaskakująco
szybko. Co więcej, Pani Rowling pokusiła się o stworzenie swoistej „gwary”
czarodziejów, która jest bezustannie wzbogacana przez młode pokolenie
niepokornych magów. Nierzadko może to wywołać uśmiech na twarzy czytelnika, zaś
„gacie Merlina” z pewnością zyskały należne sobie miejsce w słowniku fanów
serii.
Nie mniejszą furorę mogą robić postaci, których w książce
jest multum, dzięki czemu każdy może odnaleźć wśród nich siebie, przyjaciół,
rodzinę, w jednych bohaterach może się zakochać, innych będzie nienawidził. Co
istotniejsze, jedenastolatek J.K. Rowling zachowuje się dokładnie tak, jak jedenastolatek
zachowywać się powinien. Nie ma mowy o wielkich uczuciach, szalonych
miłościach, czy nieprzespanych nocach spędzonych na wzdychaniu do nieosiągalnej
ukochanej. Młodzi bohaterowie otaczają się przyjaciółmi, wyrabiają sobie zdanie
na temat tego, co słuszne, a co niewłaściwe, kogo należy się bać, a kto może im
pomóc, których przepisów przestrzegać, a które można łamać. Są więc naturalni i
prawdziwi mimo wszechobecnej magii.
Czy w świetle tak wielu zalet książki Harry Potter i Kamień Filozoficzny może dziwić fakt, iż seria
zyskała popularność już na samym początku? Czy pani Rowling nie zasłużyła na
uznanie za to, że zdołała przedstawić świat magiczny niesłychanie realnie? Jak
wiele osób skrycie wierzy w istnienie Ministerstwa Magii, peronu 9 i ¾,
Hogwartu? A Ty? Naprawdę jesteś mugolem?
wtorek, 4 grudnia 2012
Baśnie Barda Beedle'a - J.K. Rowling
Tytuł: Baśnie Barda Beedle'a
Autor: Joanne Kathleen Rowling
Wydawca: Media Rodzina
Ilość stron: 112
Ocena: 6/6
Któż z nas nie słyszał o Baśniach
Barda Beedle’a czytając serię przygód Harrego Pottera? J.K. Rowling zadbała
by dzieci w jej czarodziejskim świecie miały swoje cudowne historie czytane
przez rodziców do snu, opowiadane przez babki i kochane przez wszystkich. To
właśnie dzięki nim stworzyła legendę Insygniów Śmierci, a tym samym dała swoim
czytelnikom podstawę do głębokiej wiary w to, co niewiarygodne. Nie możemy
przecież sądzić, że dzieci, młodzież, a nawet dorośli nie potraktowali na
poważnie historii trzech braci. Któż wie, jak bardzo wpłynęły na nas książki
pani Rowling i stworzony przez nią świat przenikający do tego, który znamy z
życia codziennego? Może to właśnie bliski związek z realnością stanowi o
fenomenie Harrego Pottera? Bez względu na to, co przyczyniło się do wielkiego
sukcesu powieści o młodym czarodzieju, nie ulega wątpliwości, iż autorka wyszła
naprzeciw potrzebom swoich czytelników oferując im książkę, która idealnie
dopełnia siedem tomów serii o Harrym Potterze.
Baśnie Barda Beedle’a
to cienka książeczka, na którą składają się proste ilustracje, pięć krótkich,
ale pouczających baśni pełnych magii oraz komentarze „autorstwa” Albusa
Dumbledore’a. Książkę tę można analizować na różne sposoby: z jednej strony
mamy tu, bowiem do czynienia z historiami przypominającymi znane każdemu baśnie
braci Grimm, czy Andersena; jednakże drugim biegunem jest morał zawarty w
każdej historii, który Albus Dumbledore prezentuje pokrótce pod koniec każdej
baśni; trzecia strona analizy dotyczy ogólnoświatowych konfliktów pomiędzy
czarodziejami – zarówno pod względem sposobu postrzegania mugoli, jak i
ustalenia grupy wiekowej odpowiedniej do odbioru każdej baśni; na koniec można
wyróżnić prawdy rządzące światem czarodziejów pani Rowling, który ma swoje
ograniczenia i legendy. Wypada dodać, iż poprzez komentarze dyrektora Hogwartu
autorka pozwoliła sobie zamknąć baśń w baśni, dzięki czemu mamy wrażenie, że
trzymamy w ręce ten sam drobny tomik baśni, który pomógł Harremu i jego
przyjaciołom pokonać przeciwności losu i głównego złego całej serii. Właśnie
dzięki temu zabiegowi świat stworzony przez autorkę jest nam bliższy i może
uchodzić za prawdziwy.
W tym miejscu postaram się pokrótce przedstawić każdą z
baśni, jakimi raczy nas autorka książki, a także napomknę o znaczeniu, jakie
posiadają owe historie.
Czarodziej i skaczący
garnek to pierwsza baśń, z jaką zapoznaje nas pani Rowling, pierwszy
wynikający z niej morał oraz pierwszy przedstawiony tu problem czarodziejski
natury etycznej. Po śmierci ojca stosunkowo młody, samolubny czarodziej o
zatwardziałym sercu otrzymuje w spadku stary garnek i wysłużony but, których
przeznaczenie nie jest dla niego do końca zrozumiałe. Podczas gdy jego ojciec
starał się pomagać ludziom mieszkającym w wiosce, młody mężczyzna nie planuje
kontynuować tego dzieła odsyłając wszystkich z kwitkiem. Bardzo szybko okazuje
się jednak, że jego postępowanie ma swoje konsekwencje, a wszystko za sprawą
magicznego garnka jego ojca.
Fontanna Szczęśliwego
Losu to historia szczęścia, którego ludzie nie potrafią dostrzec, mimo że
zawsze jest blisko, niemal na wyciągnięcie ręki. Raz do roku przejście
prowadzące go magicznej Fontanny otwiera się wpuszczając jedną osobę. A jednak
tym razem do środka dostaje się trójka czarownic i rycerz, a każde z nich ma
swoje własne pragnienie, które chciałoby spełnić. Tylko, któremu z nich się
poszczęści skoro wyłącznie jedna osoba może skorzystać z magii Fontanny, a
każde z nich pożąda szczęścia?
Włochate serce
czarodzieja jest opowieścią, która budzi dyskusje na temat granicy wiekowej
wśród dzieci, dla których baśń ta jest przeznaczona. Opowiada, bowiem o
czarodzieju, który widząc ludzi, którzy tracą godność i zdrowy rozsądek z
powodu miłości postanawia przeciwdziałać takiemu stanowi rzeczy. Zamyka, więc swoje
serce w skrzyni stając się przez to oziębłym i nieczułym. Jednakże po latach
zaczyna czuć, iż czegoś mu brakuje. Tylko czy nie jest za późno by naprawić to,
co się zrujnowało? Czy nieużywane serce pozostanie niezmienione?
Czara Mara i jej
gdaczący pieniek pokazuje młodym ludziom ograniczenia czarodziejskiego
rzemiosła, a także przestrzega przed nieuczciwością, nadmiernym pragnieniem
bogactwa, sławy i poważania. Pewien król postanowił zdobyć magiczne
umiejętności i w tym też celu poszukiwał osoby, która mogłaby uczyć go czarów.
Tak się złożyło, iż znalazł się człowiek, który wykorzystując naiwność króla
oraz swoją wiedzę na temat praczki o magicznych umiejętnościach rozpoczął
niebezpieczną grę, w której stawka rosła w zastraszającym tempie by ostatecznie
na szali postawiono ludzkie życie, zaś warunkiem zachowania go okazała się
rzecz pozostająca poza zasięgiem magii.
Opowieść o trzech
braciach to baśń, którą zna każdy, kto miał okazję czytać ostatnie tomy
Harrego Pottera. Ukazuje ona walkę zadufanego w sobie, słabego psychicznie człowieka
ze Śmiercią, przed którą nikt nie jest w stanie uciec. Można jednak spojrzeć
jej w oczy i bez strachu oddać się w jej władanie, kiedy nasze życie dobiega
końca, a my wykorzystamy je jak należy aż do ostatniej chwili. Bez wątpienia
jest to jedna z tych historii, o których można pisać całe eseje i nigdy nie
wyczerpać tematu do samego końca.
Z całą pewnością Baśnie
Barda Beedle’a nie są przeznaczone wyłącznie dla osób kochających książki
pani Rowling i znających treść wszystkich siedmiu tomów przygód Chłopca, Który
Przeżył napisanych przez autorkę. To baśnie, które może czytać każdy
niezależnie od wiedzy na temat powieści o młodym czarodzieju, jak również niezależnie
od wieku, czy też pozycji społecznej. Historie stworzone przez J.K. Rowling są
ponadczasowe i uniwersalne, jak przystało na właściwy im gatunek, zawierają
wyraźny morał, a także przybliżają czytelnikowi świat obecny w najsłynniejszym
dziele autorki. Jest to więc pozycja obowiązkowa dla każdego fana Harrego
Pottera, naprawdę dobra rozrywka dla każdej innej osoby i zgrabne poszerzenie
kanonu baśni, które do tej pory opowiadano dzieciom.
Subskrybuj:
Posty (Atom)