Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Media Rodzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Media Rodzina. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 marca 2013

Harry Potter i Czara Ognia - J.K. Rowling



Tytuł: Harry Potter i Czara Ognia
Autor: Joanne Kathleen Rowling
Wydawca: Media Rodzina
Ilość stron: 768
Ocena: 6/6





Chociaż Harry już niemal od czterech lat żyje w społeczeństwie czarodziejów, nadal nie jest całkowicie oswojony z tym, czym żyją przeciętni magicznie uzdolnieni ludzie. Tym razem młody Potter ma do czynienia z nie lada wydarzeniem, jakim są finały mistrzostw świata w quidditchu. Wraz z rodziną Weasleyów oraz Hermioną ma okazję podziwiać to wielkie święto magicznego sportu siedząc na trybunach i przyglądając się grze profesjonalistów. Niestety, Śmierciożercy wykazują nadzwyczajną aktywność zamieniając to wielkie wydarzenie w pełną niepokoju grę nerwów. Po tak emocjonujących wakacjach, Harry wraca do Hogwartu na czwarty rok nauki, który zapowiada się zupełnie inaczej niż poprzedni. W tym roku organizowany jest, bowiem Turniej Trójmagiczny, w którym brać udział mogą tylko pełnoletni czarodzieje. Z tej też okazji do Hogwartu przybywają uczniowie ze szkół we Francji oraz Bułgarii, co dla angielskich uczniów okazuje się być wydarzeniem nieporównywalnym z jakimkolwiek innym mającym miejsce w ich szkole. Tak się jednak nieszczęśliwie składa, że stosunkowo spokojny natłok podniosłych wydarzeń zostaje zakłócony przez niespodziewane pojawienie się nazwiska Harry’ego Pottera w magicznej Czarze Ognia. Jak to możliwe, że niepełnoletni czarodziej zdołał zgłosić się do udziału w Turnieju Trójmagicznym bez własnej wiedzy? A przecież to zaledwie początek problemów, jakie czekają na Harry’ego w tym roku.
Harry Potter i Czara Ognia to czwarta odsłona bestsellerowej serii J.K. Rowling, której naprawdę nikomu nie trzeba przedstawiać.  Wiele osób mogłoby się spodziewać, że na tym etapie autorka wyczerpała już swój geniusz i straciła natchnienie, jednakże założenie takie byłoby nie tylko błędne, ale i krzywdzące. Pani Rowling bezsprzecznie jeszcze nie raz nas zaskoczy i udowodni, że nie na darmo rozkochała w sobie tłumy. Jest ona niekwestionowaną królową literatury młodzieżowej, co potwierdzi każdy fan jej twórczości, zaś dowodem na to mogą być jej dzieła.
Argumentem świadczącym o geniuszu autorki może być fakt, iż przybliża nam kulturę czarodziejskiej społeczności z dokładnością jeszcze większą niż wcześniej. Kawałek po kawałku jesteśmy w stanie składać puzzle tworzące magiczny świat jej powieści w zgrabną, interesującą całość. W dalszym ciągu doświadczymy idealnego połączenia współczesnej nowoczesności mugoli z innowacyjnymi i fascynującymi rozwiązaniami czarodziejów. Nie sposób wyznaczyć granicy między możliwościami poszczególnych czarodziejów, jak i nie możemy ograniczać samej magii, która jest niezbadana i niemal nieograniczona. Świat powieści nie mieści się w żadnych z góry narzuconych ramach możliwości i niewykonalności, dzięki czemu autorka nie tylko może nas zaskakiwać, ale również czyni swoją powieść logiczną. Nie ma tu, bowiem niczego niemożliwego.
 Co więcej, pani Rowling sprawnie wprowadza nowe postaci, które intrygują i pozwalają się kochać. Mimo sporej liczby znanych nam już bohaterów nowi wcale nie zaczynają powtarzać wcześniejszych wzorców. Każdy z nich jest wyjątkowy i inny, co przychodzi im z zadziwiającą łatwością. Autorka poszerza również zakres umiejętności naszych ukochanych bohaterów. I tak oto, Harry, który mimo swojej niedoskonałości potrafi wyjść z wielu nierzadko bardzo niebezpiecznych opresji, jest coraz bardziej uzależniony od przyjaciół, Hermiona z każdą chwilą staje się bardziej kobieca, zaś Ron zdaje się odczuwać pewne romantyczne uczucia względem płci przeciwnej. Także Snape, Pettigrew, czy sam Lord Voldemort należą do postaci, które rozwijają się, zmieniają i pozwalają się lepiej poznać. Nie znam autorki, która potrafiłaby kreować czarne charaktery w taki sposób, jak ma to miejsce w przypadku Rowling. Jej postaci kocha się niezależnie od tego, po której stronie stoją.
Seria przygód młodego czarodzieja od samego początku dorastała wraz z czytelnikami, którzy podobnie jak Harry z każdym rokiem stawali się starsi. Nasi główni bohaterowie są już czternastoletnimi młodymi ludźmi i z tego też powodu ich problemy są konkretniejsze, bardziej dojrzałe. Również główna intryga, w którą zamieszany jest Czarny Pan nabiera niebezpieczniejszego i bardziej konkretnego wyrazu. To, co do tej pory wydawało się strachem przed własnym cieniem, teraz okazuje się prawdziwą walką z materialnym wrogiem. To nie jest już starcie jeden na jednego, ale autentyczna walka dwóch zupełnie przeciwnych obozów, dwóch potęg, które będąc sobie równymi mogą ponieść równie dotkliwe straty.
Kolejny raz pragnę zachęcić do lektury powieści, która zrewolucjonizowała literaturę i zachęciła wiele osób do czytania książek. Sama nie byłam przekonana, co do Harry’ego Pottera póki nie zostałam zmuszona do zapoznania się z tymi książkami, by ostatecznie zakochać się bez pamięci w sztuce J.K. Rowling, jako że jej powieści nie sposób zaliczyć wyłącznie do grona literatury. Jaki więc sens ma dalsze uciekanie przed Harrym Potterem skoro można przeczytać tę powieść i zakochać się w niej, bądź z czystym sercem opowiedzieć się po stronie jej przeciwników? Z jakiegoś powodu pani Rowling podbiła świat, może więc czas sprawdzić, w jaki sposób to osiągnęła? Ja poznałam już tajemnicę jej sukcesu. Teraz Twoja kolei!

wtorek, 12 lutego 2013

Harry Potter i Więzień Azkabanu - J.K. Rowling




Tytuł: Harry Potter i Więzień Azkabanu
Autor: Joanne Kathleen Rowling
Wydawca: Media Rodzina
Ilość stron: 460
Ocena: 6/6




Harry nie należał do chłopców, których życie rozpieszcza każdego dnia, a wszystko udaje im się z zaskakującą łatwością. Nic więc dziwnego, że i tym razem poskąpiono mu upragnionego szczęścia – wizyty ciotki Marge po prostu nie dało się uniknąć. Na domiar złego, ta niemożliwie „taktowna” kobieta zdołała rozwścieczyć młodego czarodzieja nie na żarty. To był nieszczęśliwy wypadek, a jednak wychodząc z założenia, że nie ma dla niego ratunku i nie warto czekać na oficjalny list zakazujący mu dalszej nauki w Hogwarcie, Harry ucieka z domu zabierając ze sobą wszystko to, co jego zdaniem może przydać się zbiegłemu, nieletniemu czarodziejowi. Jak się jednak okazuje, młody Potter wychodzi z tego nie tylko bez szwanku, ale również poznaje samego Ministra Magii, który bagatelizuje magiczne nadmuchanie ciotki Marge, jak gdyby nigdy nic. Niestety, sprawy komplikują się, gdy na jaw wychodzi ucieczka Syriusza Blacka, – przetrzymywanego dotąd w Azkabanie, bardzo niebezpiecznego czarodzieja, którego coś wydaje się łączyć z Harrym – zaś sam chłopak traci przytomność podczas pierwszego spotkania z dementorem, stając się tym samym pośmiewiskiem Slytherinu. Czy jednak naprawdę nie ma szans na to by nowy rok szkolny przyniósł jakieś pozytywne wspomnienia? Może jeszcze nie wszystko stracone i Harry zdoła nacieszyć się Hogwartem do woli?

Harry Potter i Więzień Azkabanu to nie tylko trzecia część światowego bestselleru, ale również niewątpliwie jeden z najlepszych tomów serii pani Rowling. Chociaż wiele osób pokochało magiczny świat Hogwartu już od pierwszej części, to jednak są i tacy, którzy właśnie przy okazji tego tomu oszaleli na punkcie przygód młodego czarodzieja. Osobiście należę do tej drugiej grupy, jako że tym razem porwała mnie nie tylko opisana przez autorkę historia, ale również cudowne postaci, których poznajemy multum, a które tworzą zgrabny witraż różnorodności.

Nie od dziś wiemy, że J.K. Rowling nie cierpi na brak innowacyjnych pomysłów, które zachwycają zarówno młodszych, jak i starszych czytelników. Nie może więc dziwić fakt, iż także tym razem mamy okazję zakosztować sporej dawki twórczego humoru i niebagatelnej oryginalności autorki, która nie pozwala nam się nudzić nawet przez krótką chwilę. Stworzony przez nią magiczny świat z każdą chwilą staje się szerszy i lepiej znany odbiorcy, który z powodzeniem może uruchomić własną wyobraźnię nadając życia prawdom, jakie zaprezentowała nam Rowling. Co więcej, autorka dorzuca kolejną cegiełkę do obrazu przeszłości rodziców Harry'ego. Do tej pory Lily oraz James byli tylko idealnym, lustrzanym odbiciem wyobrażeń ich jedynego syna, zaś teraz wraz z młodym czarodziejem odkrywamy zupełnie nowe oblicze tej dwójki, poznajemy tajemnice oraz szkolnych przyjaciół Jamesa Pottera. Wszystko to nie jest pozbawione sporej dawki humoru, który potrafi rozbawić największego ponuraka. Nie mniej jednak, książka porusza także poważne tematy takie jak walka ze strachem, prześladowania, choroby, czy segregacja rasowa w świecie czarodziejów.

Ogromną zaletą Harry'ego Pottera i Więźnia Azkabanu są bohaterowie, których przybywa, którzy nadają powieści pikanterii, tajemniczości, i którzy stanowią integralną część tej niesamowitej przygody. Autorka nie szczędziła swoim postaciom zalet, jak i wad, dzięki czemu możemy pokochać dosłownie każdego bohatera, niezależnie od strony konfliktu, po której stoi. Osobiście darzę szczególnie gorącym uczuciem Remusa, który stanowi obraz dorosłego człowieka dotkniętego swoistą niepełnosprawnością, a co więcej, na jego przykładzie dowiadujemy się o nietolerancji, jakiej nie jest pozbawiony ten magiczny świat. Nawet tam istnieją „równi i równiejsi”. Co się zaś tyczy ogólnie uwielbianych przez wszystkich Huncwotów, uważam ich wątek za naprawdę interesujący i niezastąpiony. Autorka podołała nie lada wyzwaniu łącząc ze sobą czasy edukacji szkolnej dwóch Potterów i budując je na dwa różne sposoby. Harry i jego ojciec różnią się do siebie, a jednocześnie są niesamowicie podobni. Ich przyjaciele pochodzą z różnych światów i nijak nie sposób porównywać ich ze sobą, a przecież zarówno trójka bohaterów ze współczesności, jak i czwórka z przeszłości sieje spustoszenie w sercach fanów serii.

Mając na uwadze powyższe, po prostu muszę przyznać, że kolejny raz pani Rowling dała z siebie wszystko i w roku wydania książki w fantastyczny sposób umocniła swoją niebywale wysoką pozycję na światowym rynku. Podejrzewam, że i teraz, po tych kilkunastu latach, tysiące czytelników sięgając po trzecią część serii odczuwają to samo podniecenie, które towarzyszyło im w chwili, gdy po raz pierwszy trzymali w dłoniach ten jakże cenny tom. Dla mnie książki o Harry'm Potterze to niedościgniony ideał, którego nie sposób pobić. Im wnikliwiej analizujemy te magiczne powieści tym większej perfekcji możemy się w nich doszukać. Bez wątpienia są to książki, które na zawsze zmieniły obraz literatury młodzieżowej, i o których nie sposób zapomnieć.

czwartek, 24 stycznia 2013

Harry Potter i Komnata Tajemnic - J.K. Rowling




Tytuł: Harry Potter i Komnata Tajemnic
Autor: Joanne Kathleen Rowling
Wydawca: Media Rodzina
Ilość stron: 368
Ocena: 6/6




Nowe, magiczne życie Harry'ego wydawało się idealnie piękne. Miał masę przyjaciół, robił postępy w nauce, a świat nabrał barw, których nigdy wcześniej nie posiadał. Niestety, wszystko skończyło się w chwili, kiedy wraz z rozpoczęciem wakacji chłopiec wrócił do wujostwa. Przyjaciele, co do jednego, zapomnieli o Harrym i jego urodzinach – był tego pewny. Żadnej poczty, żadnych prezentów, cisza, cisza i jeszcze raz cisza. Jedynym magicznym elementem, który mógł utwierdzać chłopca w przekonaniu, że nie śnił i naprawdę uczęszcza do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie okazał się dziwny stworek, który pojawił się w pokoju chłopca w najmniej spodziewanym, a co więcej, najmniej odpowiednim momencie. Zgredek, jak się okazało, był Skrzatem Domowym służącym u bardzo znamienitej rodzin, której nazwiska zdradzić nie mógł i chociaż postanowił ostrzec Harry'ego Pottera przed niebezpieczeństwem grożącym mu w szkole to niewiele pozwolił sobie powiedzieć, co naturalnie nie przekonało młodego czarodzieja. Wyszło jednakże na jaw, iż to właśnie Zgredek stoi za brakiem zainteresowania ze strony przyjaciół, którzy w rzeczywistości niepokoili się milczeniem Harry'ego. Czy mając do czynienia z tak wielką, ale i niebezpieczną desperacją ze strony Skrzata Domowego można przyjąć, iż nie kłamał i życie Chłopca, Który Przeżył rzeczywiście jest zagrożone? Co takiego spotka go w tym roku w Hogwarcie i z czym przyjdzie się mu zmierzyć tym razem?

Harry Potter i Komnata Tajemnic to drugi tom przygód młodego, osieroconego czarodzieja, który dzielnie radzi sobie z przeciwnościami losu i złem, które czai się na każdym kroku. Czytelnik, który pokochał pierwszą część serii nie będzie miał żadnych problemów z zapałaniem tym większą miłością do tomu drugiego. Język powieści w dalszym ciągu pozostaje płynny, elastyczny i przyjemny, co nie tylko ułatwia czytanie, ale także sprawia, iż książkę tę niemal się połyka. W prawdzie wielu pisarzy literatury młodzieżowej dysponuje lekkim piórem, ale niewielu może równać się z J.K. Rowling, która naprawdę rozpieszcza nas stylem swojej powieści, jego prostotą i naturalnością.

Także pod względem fabuły książka nie straciła nic z interesującej treści i innowacyjnych pomysłów autorki, które mogliśmy zaobserwować przy okazji Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego. Pani Rowling okazuje się kopalnią oryginalności i niesamowitego poczucia humoru. Jej powieść łączy w sobie zarówno dramat, problemy młodych ludzi, konflikty, jak również miłość, radość oraz czysty komizm. Czasami nie sposób zachować powagę, jakkolwiek mocno by się nie starało. Zabawne sytuacje są, bowiem barwne oraz pozbawione wszelkiej sztuczności, są wprawdzie nierealne, ale jednak wydają się dziwnie prawdziwe.

Drugi tom przygód Harry'ego to również możliwość bliższego poznania postaci, które otaczają młodego czarodzieja. Czytelnik ma dokładniejszy wgląd w fobie i pasje bohaterów, których w książce nie brakuje, odnajduje w nich jeszcze więcej siebie, obdarza ich tym tkliwszą miłością, bądź nienawidzi tym żarliwiej. Osobiście znalazłam wiele punktów wspólnych między mną, a Ronem, co sprawiło, iż bardzo szybko stał się on moją ulubioną postacią tego tomu. Jego strach przed pająkami jest mi tak dobrze znany, że z całego serca podziwiam postać, która w obliczu wydarzeń opisanych w książce nie zemdlała, ale dzielnie stawiła czoła problemom. Do grona bohaterów nowych należy postać Gilderoya Lockharta, którą uważam za bardzo interesującą, jakkolwiek daleka jestem od obdarzenia go sympatią. Jest on przykładem typowego kombinatora-nieudacznika, który robi dobrą minę do złej gry, zaś słodkim uśmiechem oślepia kobiety, które z godną pożałowania naiwnością widzą w nim swojego księcia. Autorka bezsprzecznie miała genialny pomysł na kreację tego nauczyciela i niemożliwym jest nie docenienie sposobu, w jaki go przedstawiła.

Nie ulega wątpliwości, że książki J.K. Rowling przejawiają tendencję do „tycia” i chociaż nie zmieniają się diametralnie to jednak stają się coraz to bardziej interesujące i wciągające. Niewątpliwie już przy okazji drugiego tomu można wysnuć tego rodzaju wnioski, zaś obserwacja kolejnych części umacnia czytelnika w tym przekonaniu. Doprawdy nie warto dłużej opierać się powieści, którą doceniły miliony osób, a która już od lat pozostaje niedoścignionym ideałem.

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Harry Potter i Kamień Filozoficzny - J.K. Rowling




Tytuł: Harry Potter i Kamień Filozoficzny
Autor: Joanne Kathleen Rowling
Wydawca: Media Rodzina
Ilość stron: 324
Ocena: 6/6





Historię powstania książek o Harrym Potterze zna już każdy, tak więc szczegółowe przytaczanie jej po raz kolejny nie miałoby większego sensu. Ot, fantazje snute w pociągu, sposób na zabicie czasu na bezrobociu. W sposób zaskakujący i niesłychanie naturalny J.K. Rowling zrewolucjonizowała literaturę młodzieżową, podbiła serca niezliczonej grupy osób w każdym wieku, natchnęła wielu marzycieli do tworzenia, zaś innym dała odwagę do poszukiwania wydawcy. Jak to możliwe, że z pozoru przeciętna historia nagle okazała się takim hitem? Cóż, będę szczera, moja miłość do Harry’ego Pottera zaczęła się z chwilą, kiedy to w czasie ferii zimowych kuzynka wcisnęła mi w ręce swój tomik powieści i postawiła ultimatum: „Przyjdź, jak przeczytasz”. Nie mając innego wyjścia zabrałam się za lekturę książki, o której wtedy już było bardzo głośno, a która nie wydawała mi się niczym szczególnym. Do czasu.

W dniu, w którym poznajemy Harry’ego Pottera nic nie jest normalne, świat staje na głowie, a racjonalne myślenie na niewiele się zdaje. Nasz bohater, niewiększy od lalki, zawinięty w bety spoczywa w ramionach olbrzymiego, kudłatego człowieka na latającym motorze, który ląduje na ulicy Privet Drive. To właśnie tego dnia rozegrał się największy dramat tego małego dzieciątka i dziś też cały świat magiczny świętuje upadek najgorszego ze wszystkich współczesnych czarodziejów. Nic jednak nie wskazuje na tak podniosłe, a zarazem dramatyczne przeżycia chłopca, kiedy widzimy go w kilka lat później. Od dnia śmierci rodziców Harry wychowywany jest przez gburowate wujostwo traktujące chłopca jak rodzaj podgatunku i wychwalające pod niebiosa swojego tłustego, irytującego synka, Dudley’a. Na niedługo przed jedenastymi urodzinami Harry’ego wszystko ulega zmianie. Ktoś kłania się chłopcu na ulicy, co złości wuja, nastolatek otrzymuje listy, których pan Dursley nie pozwala mu czytać, zaś kominek niemal wybucha korespondencją, przeznaczoną dla Harry’ego, co zmusza Vernona Dursleya do pospiesznego wyjazdu. Niestety, przeznaczenie dopada młodego sierotę mimo usilnych starań wuja by do tego nie dopuścić. I oto przed Harry’m Potterem otwierają się podwoje niesamowitego, barwnego świata wypełnionego magią, o której istnieniu nie miał pojęcia. Od teraz piękno nowego życia przeplata się z niebezpieczeństwem, którego źródło tkwi w przeszłości. Radość i przyjaźń rozbijają się o nieodłączną niechęć, nienawiść, odrazę. Bezbarwne, nudne życie Harry’ego zamieniło się w tęczę pełną żywych kolorów i nigdy nie będzie już takie samo.

Z pozoru, historia opowiedziana przez panią Rowling wydawać się może pozbawiona nowatorstwa, polotu, może nawet naiwna i naciągana, ale wystarczy sięgnąć po książkę i zagłębić się w lekturze by zauważyć, jak łatwo się pomylić. W rzeczywistości autorka nie tylko przeniosła fragmenty arturiańskich legend do naszej rzeczywistości, ale także ubogaciła ją, stworzyła nowy świat, w którym magia jest tak powszechna jak oddychanie, zaś mugole – ludzie niemagiczni – zdają się być w pewnym stopniu ułomni. Co więcej, Rowling w sposób perfekcyjny łączy popularne przesądy z czymś, czego literatura dotąd nie znała. Przykładem może być umiejętność latania na miotłach, którą autorka podniosła do rangi świętości poprzez wprowadzenie do historii quidditcha – sportu tak istotnego dla czarodziejów, jak piłka nożna dla przeciętnego Brytyjczyka. Także sam Hogwart z jego domami, dormitoriami, systemem punktowym został oparty na realnie istniejących instytucjach edukacyjnych i wzbogacony o Ceremonię Przydziału, historię założycieli.

Na szczególną uwagę zasługuje również język powieści. Autorka pisze płynnie, starannie i prosto, a jej książkę czyta się zaskakująco szybko. Co więcej, Pani Rowling pokusiła się o stworzenie swoistej „gwary” czarodziejów, która jest bezustannie wzbogacana przez młode pokolenie niepokornych magów. Nierzadko może to wywołać uśmiech na twarzy czytelnika, zaś „gacie Merlina” z pewnością zyskały należne sobie miejsce w słowniku fanów serii.

Nie mniejszą furorę mogą robić postaci, których w książce jest multum, dzięki czemu każdy może odnaleźć wśród nich siebie, przyjaciół, rodzinę, w jednych bohaterach może się zakochać, innych będzie nienawidził. Co istotniejsze, jedenastolatek J.K. Rowling zachowuje się dokładnie tak, jak jedenastolatek zachowywać się powinien. Nie ma mowy o wielkich uczuciach, szalonych miłościach, czy nieprzespanych nocach spędzonych na wzdychaniu do nieosiągalnej ukochanej. Młodzi bohaterowie otaczają się przyjaciółmi, wyrabiają sobie zdanie na temat tego, co słuszne, a co niewłaściwe, kogo należy się bać, a kto może im pomóc, których przepisów przestrzegać, a które można łamać. Są więc naturalni i prawdziwi mimo wszechobecnej magii.

Czy w świetle tak wielu zalet książki Harry Potter i Kamień Filozoficzny może dziwić fakt, iż seria zyskała popularność już na samym początku? Czy pani Rowling nie zasłużyła na uznanie za to, że zdołała przedstawić świat magiczny niesłychanie realnie? Jak wiele osób skrycie wierzy w istnienie Ministerstwa Magii, peronu 9 i ¾, Hogwartu? A Ty? Naprawdę jesteś mugolem?

wtorek, 4 grudnia 2012

Baśnie Barda Beedle'a - J.K. Rowling




Tytuł: Baśnie Barda Beedle'a
Autor: Joanne Kathleen Rowling
Wydawca: Media Rodzina
Ilość stron: 112
Ocena: 6/6





Któż z nas nie słyszał o Baśniach Barda Beedle’a czytając serię przygód Harrego Pottera? J.K. Rowling zadbała by dzieci w jej czarodziejskim świecie miały swoje cudowne historie czytane przez rodziców do snu, opowiadane przez babki i kochane przez wszystkich. To właśnie dzięki nim stworzyła legendę Insygniów Śmierci, a tym samym dała swoim czytelnikom podstawę do głębokiej wiary w to, co niewiarygodne. Nie możemy przecież sądzić, że dzieci, młodzież, a nawet dorośli nie potraktowali na poważnie historii trzech braci. Któż wie, jak bardzo wpłynęły na nas książki pani Rowling i stworzony przez nią świat przenikający do tego, który znamy z życia codziennego? Może to właśnie bliski związek z realnością stanowi o fenomenie Harrego Pottera? Bez względu na to, co przyczyniło się do wielkiego sukcesu powieści o młodym czarodzieju, nie ulega wątpliwości, iż autorka wyszła naprzeciw potrzebom swoich czytelników oferując im książkę, która idealnie dopełnia siedem tomów serii o Harrym Potterze.

Baśnie Barda Beedle’a to cienka książeczka, na którą składają się proste ilustracje, pięć krótkich, ale pouczających baśni pełnych magii oraz komentarze „autorstwa” Albusa Dumbledore’a. Książkę tę można analizować na różne sposoby: z jednej strony mamy tu, bowiem do czynienia z historiami przypominającymi znane każdemu baśnie braci Grimm, czy Andersena; jednakże drugim biegunem jest morał zawarty w każdej historii, który Albus Dumbledore prezentuje pokrótce pod koniec każdej baśni; trzecia strona analizy dotyczy ogólnoświatowych konfliktów pomiędzy czarodziejami – zarówno pod względem sposobu postrzegania mugoli, jak i ustalenia grupy wiekowej odpowiedniej do odbioru każdej baśni; na koniec można wyróżnić prawdy rządzące światem czarodziejów pani Rowling, który ma swoje ograniczenia i legendy. Wypada dodać, iż poprzez komentarze dyrektora Hogwartu autorka pozwoliła sobie zamknąć baśń w baśni, dzięki czemu mamy wrażenie, że trzymamy w ręce ten sam drobny tomik baśni, który pomógł Harremu i jego przyjaciołom pokonać przeciwności losu i głównego złego całej serii. Właśnie dzięki temu zabiegowi świat stworzony przez autorkę jest nam bliższy i może uchodzić za prawdziwy.

W tym miejscu postaram się pokrótce przedstawić każdą z baśni, jakimi raczy nas autorka książki, a także napomknę o znaczeniu, jakie posiadają owe historie.

Czarodziej i skaczący garnek to pierwsza baśń, z jaką zapoznaje nas pani Rowling, pierwszy wynikający z niej morał oraz pierwszy przedstawiony tu problem czarodziejski natury etycznej. Po śmierci ojca stosunkowo młody, samolubny czarodziej o zatwardziałym sercu otrzymuje w spadku stary garnek i wysłużony but, których przeznaczenie nie jest dla niego do końca zrozumiałe. Podczas gdy jego ojciec starał się pomagać ludziom mieszkającym w wiosce, młody mężczyzna nie planuje kontynuować tego dzieła odsyłając wszystkich z kwitkiem. Bardzo szybko okazuje się jednak, że jego postępowanie ma swoje konsekwencje, a wszystko za sprawą magicznego garnka jego ojca.

Fontanna Szczęśliwego Losu to historia szczęścia, którego ludzie nie potrafią dostrzec, mimo że zawsze jest blisko, niemal na wyciągnięcie ręki. Raz do roku przejście prowadzące go magicznej Fontanny otwiera się wpuszczając jedną osobę. A jednak tym razem do środka dostaje się trójka czarownic i rycerz, a każde z nich ma swoje własne pragnienie, które chciałoby spełnić. Tylko, któremu z nich się poszczęści skoro wyłącznie jedna osoba może skorzystać z magii Fontanny, a każde z nich pożąda szczęścia?

Włochate serce czarodzieja jest opowieścią, która budzi dyskusje na temat granicy wiekowej wśród dzieci, dla których baśń ta jest przeznaczona. Opowiada, bowiem o czarodzieju, który widząc ludzi, którzy tracą godność i zdrowy rozsądek z powodu miłości postanawia przeciwdziałać takiemu stanowi rzeczy. Zamyka, więc swoje serce w skrzyni stając się przez to oziębłym i nieczułym. Jednakże po latach zaczyna czuć, iż czegoś mu brakuje. Tylko czy nie jest za późno by naprawić to, co się zrujnowało? Czy nieużywane serce pozostanie niezmienione?

Czara Mara i jej gdaczący pieniek pokazuje młodym ludziom ograniczenia czarodziejskiego rzemiosła, a także przestrzega przed nieuczciwością, nadmiernym pragnieniem bogactwa, sławy i poważania. Pewien król postanowił zdobyć magiczne umiejętności i w tym też celu poszukiwał osoby, która mogłaby uczyć go czarów. Tak się złożyło, iż znalazł się człowiek, który wykorzystując naiwność króla oraz swoją wiedzę na temat praczki o magicznych umiejętnościach rozpoczął niebezpieczną grę, w której stawka rosła w zastraszającym tempie by ostatecznie na szali postawiono ludzkie życie, zaś warunkiem zachowania go okazała się rzecz pozostająca poza zasięgiem magii.

Opowieść o trzech braciach to baśń, którą zna każdy, kto miał okazję czytać ostatnie tomy Harrego Pottera. Ukazuje ona walkę zadufanego w sobie, słabego psychicznie człowieka ze Śmiercią, przed którą nikt nie jest w stanie uciec. Można jednak spojrzeć jej w oczy i bez strachu oddać się w jej władanie, kiedy nasze życie dobiega końca, a my wykorzystamy je jak należy aż do ostatniej chwili. Bez wątpienia jest to jedna z tych historii, o których można pisać całe eseje i nigdy nie wyczerpać tematu do samego końca.

Z całą pewnością Baśnie Barda Beedle’a nie są przeznaczone wyłącznie dla osób kochających książki pani Rowling i znających treść wszystkich siedmiu tomów przygód Chłopca, Który Przeżył napisanych przez autorkę. To baśnie, które może czytać każdy niezależnie od wiedzy na temat powieści o młodym czarodzieju, jak również niezależnie od wieku, czy też pozycji społecznej. Historie stworzone przez J.K. Rowling są ponadczasowe i uniwersalne, jak przystało na właściwy im gatunek, zawierają wyraźny morał, a także przybliżają czytelnikowi świat obecny w najsłynniejszym dziele autorki. Jest to więc pozycja obowiązkowa dla każdego fana Harrego Pottera, naprawdę dobra rozrywka dla każdej innej osoby i zgrabne poszerzenie kanonu baśni, które do tej pory opowiadano dzieciom.