środa, 31 października 2012

Nad Rzeką i Tam Dalej - William Horwood




Tytuł: Nad Rzeką i Tam Dalej
Autor: William Horwood
Wydawca: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 303
Ocena: 5/6





            Nie często nad Brzegiem Rzeki pojawia się listonosz. Tym razem musiał się jednak pofatygować za miasto błądząc w poszukiwaniu domu Wodnego Szczura, który łaskawie wskazał mu Kret. Kto jednak mógł przypuszczać, że jeden niewinny list może ściągnąć na głowę spokojnych zwierząt nie lada kłopot? Czym bowiem jest Żywy Inwentarz prosto z Egiptu? Kret, Bratanek oraz Szczur przerażeni wizją stada wielbłądów, bądź nieznanych sobie niebezpiecznych zwierząt wyruszają w podróż do miasta, by zająć się naglącym problemem. Jak się okazuje, panika była przedwczesna. Żywym Inwentarzem jest, bowiem młody, zaniedbany dzieciak – Szczur Morski, stary marynarz, znajomy Szczurka sprzed lat, znajdując się na granicy śmierci wydał ostatnie swoje oszczędności by powierzyć swojego ukochanego syna w dobre ręce zaufanego przyjaciela.
            Tym czasem także Ropuch ma nie lada problem ze swoim nieznośnym podopiecznym, którego kocha, jak własnego syna, a który wdał się w niego zaskakując najróżniejszymi wybrykami i niemożliwymi pomysłami. Biedny, stary Ropuch, który ustatkował się dzięki odpowiedzialności za chłopaka wychodzi z siebie próbując wbić młodzieńcowi do głowy pewne zasady, skłonić go do nauki, rozwijania pasji pieszych wędrówek. Może to być niestety niebezpieczne, gdy w okolicy pojawia się okropny potwór...
Nad Rzeką i Tam Dalej jest ostatnim sequelem Williama Horwooda wydanym w Polsce. Autor utrzymał powieść na wysokim poziomie, nie stracił poczucia humoru, jednak bez wątpienia ograniczył go do niezbędnego minimum, jak także wyważył by nie niszczyć melancholijnego klimatu tejże części. Nasi bohaterowie są, bowiem „staruszkami”, którzy swoje najlepsze dni wydają się mieć już za sobą, a jednak potrafią wykrzesać z siebie jeszcze odrobinę wigoru, który pozwala żyć, cieszyć się czasem, jaki jeszcze im pozostał.
Nie ukrywam, iż ten konkretny tom Opowieści znad Rzeki czytałam z przyjemnością, ale także ogromnym smutkiem. Autor pokazał czytelnikowi, że wszystko się zmienia, nic nie trwa wiecznie. Uzmysławia odbiorcy obecność śmierci w świecie, oswaja go z myślą, że każdego czeka jakiś koniec, zaś kostucha upomni się o swoje prawa prędzej, czy później. Zwraca również uwagę na fakt, że ludzie przestając szanować przyrodę unieszczęśliwiają innych mieszkańców ziemi. Co więcej, człowiek potrafi odwrócić się od człowieka, zignorować potrzeby innych na rzecz swoich własnych, a co za tym idzie, każdy musi walczyć o swoje szczęście, przyszłość młodego pokolenia, spokojną starość. Nie omija to, więc również bohaterów Grahame’a.
Mimo to, Nad Rzeką i Tam Dalej nie jest wyłącznie ciężką potyczką pomiędzy jednostką, a światem. Autor nie przekreśla szans starszych osób na spełnienie marzeń. Szczur, który przez wiele lat wyrzekał się swoich pragnień teraz czuje się przytłoczony faktem poświęcenia dla przyjaźni. Wzruszająca scena wigilijnej kolacji w dworze Ropucha stanowi piękną bramę, przez którą Szczurek musi przejść by w końcu sięgnąć swoich pragnień. Pokazuje to, iż warto podjąć ryzyko by odczuć prawdziwą satysfakcję płynącą z dążenia do realizacji marzeń, gdyż na to nigdy nie jest się za starym.
Niemniej jednak, książka ta to przede wszystkim obraz końca jednego pokolenia i narodzin nowego. Jest to tym bardziej wzruszające, iż czytelnik jest świadkiem wszystkich wydarzeń, jakie się z tym wiążą. Widzi, jak młodzi upodabniają się do swoich opiekunów, jak życie powoli ucieka z wiernych przyjaciół, którzy towarzyszyli nam przez cały ten czas. Należy wspomnieć, że Horwood idealnie wykorzystał motyw wyspy Pana, którego obecność potwierdzają ślady kopyt w najważniejszym momencie powieści. Łzy zbierają się pod powiekami, gdy Borsuk, Ropuch, Kret, Wydra oraz Szczur Wodny ponownie stanowią zgraną grupę przyjaciół, którzy „spotykają się” by nigdy więcej nie musieć rezygnować ze swojego towarzystwa. Co więcej, obraz ten dopełniają dwie łódki, w których siedzą nowi Kret, Wydra, Borsuk, Szczur i Ropuch. Coś się skończyło, coś nowego się zaczęło, a wszystko wieńczy fakt przyszłości, którą mają nadal przed sobą młodzi, nowi bohaterowie.
Nad Rzeką i Tam Dalej to powieść, która przepełniona jest emocjami, refleksją, nieodwracalną świadomością końca. Słodko-gorzki smak ostatnich stron na długo pozostaje w pamięci czytelnika i nie pozwala na zignorowanie wyraźnego przesłania, jakim jest Memento mori – Pamiętaj o śmierci.
Żadna recenzja nie odda w pełni wartości książki, jaką podarował nam William Horwood. Po nią po prostu trzeba sięgnąć i samemu przekonać się, jak ogromny potencjał kryje się w tej klasyce literatury uważanej za dziecięcą, lecz bez wątpienia odpowiedniej dla każdego człowieka o czułej duszy.

1 komentarz:

Dziękujemy za zostawienie po sobie śladu!