Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gail Z. Martin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gail Z. Martin. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 kwietnia 2019

Review: Trifles and Folly 2 - Gail Z. Martin (ENG) + Book Tour & Giveaway







Title: Trifles and Folly 2 (A Deadly Curiosities Collection)
Author: Gail Z. Martin
Series: Deadly Curiosities
Volume: 2/?
Publisher: SOL Publishing
Genre: urban fantasy
Pages: 613
Read in: English
Review copy format: epub




Rate:


Review: Trifles and Folly - Gail Z. Martin (ENG) + Book Tour & Giveaway






Title: Trifles and Folly (A Deadly Curiosities Collection)
Author: Gail Z. Martin
Series: Deadly Curiosities
Volume: 1/?
Publisher: SOL Publishing
Genre: urban fantasy
Pages: 343
Read in: English
Review copy format: epub





Rate:


Trifles and Folly 2 - Gail Z. Martin (PL)




Tytuł: Trifles and Folly 2 (A Deadly Curiosities Collection)
Autor: Gail Z. Martin
Seria: Deadly Curiosities
Tom: 2/?
Wydawnictwo: SOL Publishing
Liczba stron: 613
Czytane po: angielsku
Format egzemplarza recenzenckiego: epub


Ocena:


Trifles and Folly - Gail Z. Martin (PL)




Tytuł: Trifles and Folly (A Deadly Curiosities Collection)
Autor: Gail Z. Martin
Seria: Deadly Curiosities
Tom: 1/?
Wydawnictwo: SOL Publishing
Liczba stron: 343
Czytane po: angielsku
Format egzemplarza recenzenckiego: epub


Ocena:

środa, 2 października 2013

Wybraniec Mrocznej Pani - Gail Z. Martin



Tytuł: Wybraniec Mrocznej Pani
Autor: Gail Z. Martin
Seria: Kroniki Czarnoksiężnika
Wydawca: Dwójka bez sternika
Ilość stron: 494
Ocena: 6/6




Martris Drayke toczy kilkumiesięczną, wycieńczającą wojnę ze zdrajcą korony i poplecznikiem obalonego uzurpatora. Ciężka zimna, nieregularne dostawy zapasów żywności oraz zaraza dają się we znaki jego ludziom. Sam Tris również jest wycieńczony będąc zmuszonym do zmagania się zarówno z Magami Krwi Curane'a, jak i z niepewnym, rozszalałym Strumieniem, którego moc chociaż niezbędna, jest także zabójcza.
W tym czasie ciężarna królowa Kiara staje się coraz bardziej narażona na skrytobójcze ataki zdrajcy, który przyczaił się w pobliżu. Oskarżana o romans z przyjacielem Trisa, mistrzem bardów Carrowayem, kobieta musi mieć się na baczności, zaś załamany bard zostaje skazany na areszt domowy poza murami zamku, co uniemożliwia mu czuwanie nad królową.
Sytuacja nie jest wcale lepsza w Mrocznej Ostoi, gdzie Jonmarc Vahanian musi zapobiec niepotrzebnemu rozlewowi krwi oraz wojnie między rasami, niszcząc zbuntowanego i niezwykle niebezpiecznego vayash moru, Malesha. To on chcąc zdenerwować Lorda i przemienić Carinę skazał ją na marny żywot istoty zawieszonej pomiędzy śmiertelnikiem, a nieumarłym. Mało tego, zabicie Malesha oznaczać będzie także śmierć kobiety, ale Lord Mrocznej Ostoi nie ma innego wyjścia, jak tylko postawić wszystko na jedną kartę.

Wybraniec Mrocznej Pani to ostatni tom znakomitych Kronik Czarnoksiężnika i bez wątpienia najbardziej mroczna z czterech części. Czytelnik rozpoczyna nową przygodę znajdując się dokładnie w miejscu, w którym zakończyła się Mroczna Ostoja i jest świadkiem brutalnych zmagań, z którymi muszą radzić sobie wszyscy bohaterowie. Rozlewu krwi i niebezpieczeństw naprawdę tu nie brakuje, a śmierć unosi się nad każdym polem bitwy. Wojna, zamachy, większe i mniejsze potyczki, nienawiść wypływająca ze strachu, bezmyślna chęć zemsty, tortury – świat bynajmniej nie jest tak barwny, jak mogłoby się wydawać. Co więcej, najwyraźniej nadchodzą jeszcze bardziej mroczne i niebezpieczne czasy, przed czym Mroczna Pani przestrzega swojego czempiona. Jak widać, w swojej powieści Gail Z. Martin nie tylko podkreśla bestialstwo świata przedstawionego, ale także „obiecuje”, że wszelkie wydarzenia przybiorą w przyszłości zdecydowanie gorszy obrót. Czy w takiej sytuacji możemy liczyć na to, że przy okazji kolejnej serii nasi bohaterowie nie zaczną padać jak muchy?

Czwarty tom Kronik Czarnoksiężnika prezentuje także całkiem dobrze rozwinięty obraz intryg dworskich, które stanowią prawdziwą pułapkę, z której nie łatwo się wydostać. Chociaż Kiara jest celem ataków to zagrożeni są także jej przyjaciele. Przypadek może uchronić królową przed śmiercią, ale także przypadek może doprowadzić do śmierci bliskich jej osób. Plotka rzucona na żyzną glebę w przeciągu chwili potrafi zamienić się w skandal, władza pozwala na snucie intryg i realizowanie planów bez obaw, że zostaną łatwo odkryte. Niebezpieczna dworska gra dotyka także Donelana, kiedy godny zaufania szpieg zamienia się w podwójnego agenta, zaś ludzie dotąd uznawani za lojalnych, nagle okazują się śmiertelnymi wrogami korony. Dwór jest więc najbardziej niebezpiecznym polem bitwy, zaś ludzie potrafiący manipulować innymi stanowią najzacieklejszych, najniebezpieczniejszych wrogów.

Mimo dominującej w powieści zaciętej walki o życie i pokój, nie sposób zignorować wartości etycznych, jakimi kierują się Tris i Vahanian. W przypadku Przywoływacza istotny jest fakt posiadanej przez niego mocy i sposobu, w jaki ją wykorzystuje. Młody król nie potrafi sobie wybaczyć żerowania na energii życiowej Magów Krwi, stara się powściągnąć gniew by nie zejść na niewłaściwą drogę, którą podążał jego przodek. Jest potężny, ale również zakochany, co sprawia, że coraz łatwiej ulega emocjom. Zupełnie innym człowiekiem jest Jonmarc, który jest w stanie poświęcić swoje życie w obronie poddanych, kieruje się rozsądkiem i sercem nie opowiadając się po stronie śmiertelników, czy nieumarłych, ale walczy za to, co słuszne, odczuwa wstyd za postępowanie swojej rasy, chce naprawić krzywdy przez nich wyrządzone. Co więcej, Lord Mrocznej Ostoi jest skłonny poświęcić życie ukochanej by zapewnić pokój na powierzonych mu ziemiach. Nie przekłada jednostki ponad sprawiedliwość, ale woli zażegnać konflikt minimalizując straty bez względu na cenę, jaką musi zapłacić.

W przypadku Wybrańca Mrocznej Pani bardzo ważnymi tematami są miłość, przyjaźń i oddanie, które towarzyszą bohaterom. Tris i Kiara zmagają się ze swoimi demonami nie rozumiejąc dlaczego ukochana osoba nie odpisuje na liczne listy, w ich związek wkrada się niepewność spowodowana oczerniającymi królową plotkami. Jednocześnie zarówno Kiara, jak i Tris mają przy sobie ludzi, którym ufają i którzy są głosem rozsądku w tych ciężkich chwilach, kiedy emocje biorą górę nad rozsądkiem. Jonmarc i Carina są w zdecydowanie innej sytuacji. Ich miłość jest niepodważalna, ale narażona na okropny koniec, gdyż życie obojga jest zagrożone, a przeświadczenie o rychłej śmierci tej drugiej osoby skłania do myśli o własnej. Chociaż nie potrafią pogodzić się z wizją straty siebie nawzajem, w działaniach kierują się rozsądkiem, zaś pociechą zdają się być marzenia o ponownym połączeniu się po śmierci. W tym czasie Cam z Cairnrach jest o krok od śmierci w imię lojalności względem swojego władcy. To oddanie królowi utrzymuje go przy życiu, jak również skłania do podejmowania radykalnych decyzji. Dla dobra królestwa jest skłonny oddać własne życie.

Jak więc widać, Wybraniec Mrocznej Pani to książka naprawdę wartościowa i godna zainteresowania, która zamyka jedną serię, jak również zapowiada kolejną. To wspaniała historia miłosna spleciona ciasno z brutalnością wojny, to cudowne postaci ludzi, magów, vayash moru (wampirów) oraz vyrkinów (wilkołaków), które zdobywają sympatię. To także intrygujący świat, w którym można się zakochać i do którego powraca się z prawdziwą rozkoszą.

piątek, 2 listopada 2012

Mroczna Ostoja - Gail Z. Martin




Tytuł: Mroczna Ostoja
Autor: Gail Z. Martin
Wydawca: Dwójka bez sternika
Ilość stron: 496
Ocena: 5+/6





            Mroczna Ostoja to kolejny tom Kronik Czarnoksiężnika pióra znanej już polskiemu czytelnikowi Gail Z. Martin. Jeśli ktokolwiek sądził, że przygoda kończy się wraz z pokonaniem Jareda oraz Arontali to był w ogromnym błędzie. Zimowe Królestwa nie narodziły się na nowo wraz ze śmiercią uzurpatora i jego krwawego maga, źródeł całego zła, jak często ma to miejsce w innych powieściach. Krainy, które zniszczono, nie podniosły się, konflikty nie dobiegły końca. Pokonano dopiero jedną z przeszkód, jakie zagradzają drogę do upragnionej stabilności i spokoju. To, co zrównano z ziemią nie łatwo jest wznieść na nowo, a całkowicie niemożliwym jest uczynienie tego w przeciągu chwili. Czegoś takiego nie może dokonać nawet Przywoływacz Dusz.
            W głównej mierze akcja Mrocznej Ostoi toczy się na czterech płaszczyznach, które nakładają się na siebie. Po „efektownym” ślubie Trisa i Kiary ciasny krąg obowiązków zaciska się wokół wszystkich bohaterów i jednocześnie rozdziela ich uniemożliwiając niesienie ewentualnej pomocy, utrudniając przepływ informacji.
Martris Drayke jako nowy król Margolanu musi wyruszyć na wojnę ze zwolennikami swojego zmarłego brata, którzy nie tylko knują przeciw niemu, ale także ukrywają bękarta Jareda, którego kiedyś na pewno wykorzystają do obalenia rządów Trisa. Młody władca jest zmuszony porzucić brzemienną żonę i zmierzyć się z niełatwym przeciwnikiem, który nie ugnie się przed nikim. W tej walce każdy dzień może zdecydować o zwycięstwie, bądź klęsce.
Tym czasem Kiara toczy swoje własne wojny z narastającymi problemami. Jest królową, a więc musi spełniać swoje obowiązki, godnie reprezentować męża, a przede wszystkim nie może narazić się nikomu na dworze. Zawsze wiedziała, że nie będzie jej lekko, lecz nie spodziewała się, że jej życie zamieni się w prawdziwe pole bitwy, gdzie stawką będzie nienarodzone dziecko, zaś ceną, jaką przyjdzie zapłacić okażą się przyjaciele. Dopiero teraz widzi, jak bardzo jest bezsilna, jak daleko sięgają macki wszechobecnego zła.
W Mrocznej Ostoi także źle się dzieje. Jonmarc Vahanian robi, co w jego mocy, by jego ludziom żyło się lepiej, by utrzymać słabnący pokój między żyjącymi, a vayash moru, lecz nie każdy akceptuje zwierzchnictwo zwyczajnego człowieka, jakże kruchego, jakże śmiertelnego i słabego. Uri – jeden z członków Rady Krwi – bawi się kosztem świeżo mianowanego lorda nawet nie przeczuwając, że nić porozumienia między ludźmi, a nieumarłymi z każdą chwilą staje się cieńsza.
Czytelnik ma również wgląd w sytuację polityczną Isencroftu, który nadal boryka się z licznymi problemami. Tym razem ich główną przyczyną wydaje się być fakt ślubu pomiędzy Kiarą, a Trisem, ale czy aby na pewno? Bezprawie w kraju szerzy się z każdą chwilą, buntownicy stają się coraz to bardziej zuchwali, ale także sprytniejsi. Nie sposób przewidzieć, gdzie uderzą, co zrobią i jaki to będzie miało wpływ na Zimowe Królestwa.
Fani twórczości Gail Z. Martin nie będą zawiedzeni sięgając po Mroczną Ostoję. Autorka w dalszym ciągu rozpieszcza odbiorcę mnogością bohaterów, barwnym obrazem świąt i uroczystości, jak także paranormalnymi istotami, do których dołączają piękne, lecz niebezpieczne wilkołaki idealnie komponujące się ze stworzonym przez nią światem.
Należy nadmienić, iż w tej części klimat powieści staje się mroczniejszy, a zagrożenia bardziej realne, bliższe i nieprzewidywalne. Sprawia to, iż czytelnik nie może oderwać się od lektury, zaś akcja wydaje się napiętą do granic żyłką, która w każdej chwili może pęknąć tym samym osiągając klimaks. A jednak, autorka niczego nie ułatwia do ostatniej strony budując napięcie by ostatecznie zakończyć książkę, gdy czytelnik siedzi już jak na szpilkach chcąc wiedzieć, co wydarzy się dalej, jak rozwinie się akcja, kto wygra, a kto polegnie.
Mroczna Ostoja to naprawdę wspaniała powieść, którą czyta się z największą przyjemnością i przyspieszonym pulsem. Główni bohaterowie są czarujący i warci uwagi, co dodatkowo jeszcze rozwija więź między nimi, a odbiorcą, tym samym sprawiając, że na końcu mamy ochotę wyć ze złości, bo jak można być tak bezdusznym, by kończyć w takim momencie!
Nie chcąc nikomu psuć zabawy nie zdradzę nic więcej. Napiszę tylko, że Kronikom Czarnoksiężnika naprawdę warto oddać serce, do czego serdecznie zapraszam.

wtorek, 30 października 2012

Krwawy Król - Gail Z. Martin




Tytuł: Krwawy Król
Autor: Gail Z. Martin
Wydawca: Dwójka bez sternika
Ilość stron: 528
Ocena: 5/6





            Tris zbiera sojuszników, przeprowadza narady wojenne, stara się zaplanować atak, który przyniesie zwycięstwo jednocześnie redukując straty do minimum, a wszystko, dlatego, że nie zostało mu zbyt wiele czasu. Musi przygotować się do ostatecznej walki z Arontalą i, jeśli zajdzie taka potrzeba, z Obsydianowym Królem. Chociaż młody książę dysponuje wielką mocą, nie potrafi nad nią zapanować, jej pełnia w dalszym ciągu wymyka mu się z rąk, zaś trening, jaki musi przejść zakończy się zwycięstwem, bądź śmiercią. Innej drogi nie ma. Chłopak wyrusza do cytadeli Stowarzyszenia Sióstr, gdzie znające się na magii czarodziejki pomogą mu w przejściu niezbędnego szkolenia, które zwiększy jego szanse na zwycięstwo w walce z ogromną siłą, jaką dysponuje przeciwnik. Jego przyjaciele także nie próżnują. Vahanian wziął na swoje barki obowiązek ich fizycznego przygotowania do bliskiej wojny, zaś zaprzyjaźnieni vayash moru próbują zjednać tej sprawie przychylność całej Rady Krwi. Również duchy pragną pomsty na uzurpatorze, który przyczynił się do wybicia całych wiosek i zbezczeszczenia ciał zmarłych. Ale czy pomoc ze strony żywych, martwych i nieumarłych będzie wystarczająca by uratować Margolan?
            Krwawy Król to kolejna porcja akcji, magii i emocji, to niesamowita przygoda, która trwa i z każdą chwilą staje się niebezpieczniejsza. Bohaterowie, którzy w pierwszym tomie starali się uciec przed złem, teraz muszą spojrzeć mu w oczy, zaatakować, wrócić do miejsca, w którym wszystko się zaczęło, w którym rozegrał się dramat młodego księcia – do zamku Shekerishet. Tu nie ma miejsca na strach, czy zwątpienie.
Nie mniej jednak, tym razem nie tylko teraźniejszość zajmuje istotną rolę na kartach powieści. Przeszłość, w którą czytelnik ma wgląd za sprawą duchów, wydaje się równie istotna. Przybliża, bowiem postaci bohaterów, którzy do tej pory skrywali swoje historie niewiele o sobie mówiąc, chcąc zapomnieć o tym, co zostawili za sobą. Okazuje się jednak, że nie mogą marzyć o szczęściu, jak długo nie podejmą walki ze swoimi koszmarami z przeszłości, nie otrzymają rozgrzeszenia od bliskich zmarłych, ale także od żyjących.
Co więcej, autorka prezentując zniszczenia dokonane przez nieumiejętne rządy Jareda pokazuje odbiorcy, jak istotny jest dobry, sprawiedliwy władca zasiadający na tronie. Udowadnia, że bez Trisa jego kraj upadnie, a może nawet całkowicie zniknie pogrążony w nędzy, rozrywany wewnętrznymi konfliktami. Tak więc, nawet jeśli ryzyko jest ogromne, książę musi je podjąć, gdyż tylko Przywoływacz może zmierzyć się z Obsydianowym Królem. Bohater musi zapomnieć o swoich marzeniach, o spokojnym, prostym życiu z ukochaną i chwytając za miecz zaryzykować życie swoje, swoich przyjaciół, jak także Kiary.
Drugi tom Kronik Czarnoksiężnika to także rozkwitające uczucia, które dają siłę by walczyć z przeciwnościami losu, pomagają za wszelką cenę przetrwać wojnę, która pochłania tysiące ofiar. W Krwawym Królu wątek miłosny jest kwiatem, który rozkwita pośrodku pola ciał poległych w walce wojowników. To promień przebijający się przez deszczowe chmury. Podczas gdy Tris i Kiara otwarcie wyznają swoją miłość nie obawiając się jej, uczucia Cariny oraz Jonmarca wydają się delikatniejsze, zaś oni sami poruszają się po omacku patrząc na świat przez pryzmat poprzednich doświadczeń. W tym temacie nie można zapomnieć o vayash moru, którzy przedstawiają naprawdę piękny i doskonały obraz miłości, która nie prowadzi do zguby, ale pielęgnowana trwa aż do dnia śmierci jednego z kochanków.
Krwawy Król pozbawiony jest przesadnych przyspieszeń, jakie można było zaobserwować pod koniec Przywoływacza Dusz. Dzięki temu książka jest spójna i czyta się ją naprawdę dobrze. Zamyka ona jeden etap w życiu bohaterów, a równocześnie otwiera kolejny sprawiając, iż czytelnik nie pozostaje bierny, ale pragnie wiedzieć więcej, czytać dalej. W końcu życie się nie kończy, ale trwa nadal, zaś czas przynosi zmiany, wzloty i upadki. To jednak temat na następną książkę, a co za tym idzie kolejną recenzję. Tym czasem z całego serca polecam Krwawego Króla, gdyż pierwszy tom był bardzo dobry, ale ten jest jeszcze lepszy, jak to zwykle z seriami bywa.

sobota, 27 października 2012

Przywoływacz Dusz - Gail Z. Martin




Tytuł: Przywoływacz Dusz
Autor: Gail Z. Martin
Wydawca: Dwójka bez sternika
Ilość stron: 576
Ocena: -5/6





            Martris Drayke nie spodziewał się, że jego niemal beztroskie życie upływające na zabawach z przyjaciółmi i siostrą, unikaniu starszego brata, zainteresowanych nim dam dworu oraz rozmowach z duchami zmieni się diametralnie w przeciągu jednej nocy. Obudził się jako drugi syn króla Margolanu, zaś zaśnie jako zdrajca korony, morderca i uciekinier.
            Coś zakłóca kontakt z duchami, wygania je z zamku, sprawia, że znikają, chociaż powinny wypełniać pałacowe korytarze właśnie tego dnia, gdy granica między światami żywych i umarłych jest najcieńsza. Tris nie ma jednak zbyt wiele czasu na zastanawianie się nad tym fenomenem. Tego dnia chce wspiąć się na mury zamku u boku swojego oddanego przyjaciela Soteriusa, zapomnieć o problemach, po prostu żyć. Niestety, nic nie idzie tak, jak zaplanowali. Młodzi mężczyźni są świadkami tego, jak Jared, najstarszy syn króla Bricena, zabija ojca. Okazuje się, że także królowa i księżniczka poniosły śmierć za sprawą zdradzieckiego pierworodnego i sprzysiężonego z nim maga, Arontali. Podczas próby ucieczki, która stanowi jedyną szansę na ocalenie młodego księcia, Martris zostaje poważnie ranny. Dzięki pomocy przyjaciół – Soteriusa, Carrowaya i Harrtucka – cała czwórka ucieka z miasta, zaś Bogini, która ukazuje się konającemu księciu, uzdrawia go, niejako obiecując kolejne spotkanie. W ten oto sposób rozpoczyna się pierwszy tom Kronik Czarnoksiężnika, ale to zaledwie namiastka tego, co szykuje dla czytelników autorka.
            Gdy Martris Drayke, młody Przywoływacz Dusz, wyrusza w niebezpieczną podróż zdobywając po drodze sojuszników, jak i walcząc z wrogimi siłami, w Isencrofcie księżniczka Kiara staje przed trudnym wyborem, jakiego jest zmuszona dokonać w obecnej sytuacji. Jej ojciec podupadł na zdrowiu, w kraju nie dzieje się najlepiej, zaś jej narzeczony, Jared, upomina się o prawo do jej ręki. Dziewczyna nie jest głupia, wie, że temu człowiekowi nie można ufać, że ślub jest tylko pretekstem do zagarnięcia należących do niej ziem. Wojownicza księżniczka musi wyjechać, zniknąć z oczu tyranowi, jakim okazuje się być jej narzeczony, zaleźć lekarstwo dla ojca, a przede wszystkim, przeżyć. To ostatnie nie wydaje się jednak łatwe, gdy bestie plądrują miasta niemal na równi z żołnierzami samozwańczego króla.
            Tym, co jako pierwsze rzuca się w oczy, gdy patrzymy na Przywoływacza Dusz, jest wspaniała okładka, dopasowana do klimatu powieści. Jej wyrazisty kolor sprawia, że wyróżnia się ona pośród wielu innych, nierzadko szarych i nudnych. Zaraz potem czytelnik ma okazję zauważyć, iż książka liczy sobie całkiem sporo stron zapełnionych czcionką rzadko spotykaną w wydawanych w Polsce powieściach. Na początku może się to wydać dziwne, jednak szybko staje się bardzo przyjemne dla oka, dzięki czemu czerpiemy dodatkową przyjemność z czytania. Do tego dochodzi także naprawdę przyzwoita korekta tekstu, co w ostatecznym rozrachunku czyni Kroniki Czarnoksiężnika serią naprawdę wyjątkową estetycznie.
            Co się zaś tyczy treści, waga jaką Gail Z. Martin przywiązuje do dokładnych opisów wyglądu, czy ubioru od razu zdradza płeć autora. Czytelnik bez najmniejszych problemów może wyobrazić sobie licznych bohaterów, chociaż od czasu do czasu przewróci oczyma przebrnąwszy przez nazbyt szczegółowy opis nowego stroju, w jakim postać się prezentuje. Co więcej, bez problemu można znaleźć tu swojego nieodzownego faworyta, gdyż z góry wiadomo kogo zaliczyć do grona „tych dobrych”, zaś kogo do „tych złych”. Pod tym względem autorka niczym nas nie zaskoczy. Nie zmienia to jednak faktu, iż jej bohaterowie są dobrze dopracowani i „pełni” pod względem kreacji. Mają swój styl, przymioty charakteru, którymi można ich określić, a także historie warte opowiedzenia. Naprawdę mogą się podobać.
            Na zainteresowanie zasługuje stworzony przez autorkę świat wraz z jego różnorodnością kulturową i religijną. Wykreowana przez Gail Z. Martin rzeczywistość podlega ściśle Bogini o wielu twarzach. Różne krainy czczą różne oblicza Bogini, co warunkuje ich styl życia, prawa, zasady, jakim pozostają wierni. Także śmierć podlega ściśle Tej, która sprawuje pieczę nad całym tym światem. W zależności od czystości serca zmarłego może on trafić na łagodniejsze, bądź surowsze oblicze Bogini, a tym samym karmić się obietnicą lepszego, bądź gorszego istnienia „na tamtym świecie”. Co więcej, autorka nie tylko wplata w swoją powieść duchy, ale również wampiry, które tutaj noszą nazwę vayash moru, magiczne bestie, zombie, zaś wszystkie te istoty są doprawdy idealnie dopasowane do klimatu całej powieści.
            Fabuła Przywoływacza Dusz bogata jest w akcję, pędzi i nie pozwala się nudzić. Czytelnik śledzi magiczne postępy Trisa, towarzyszy młodemu księciu i jego przyjaciołom podczas długiej wędrówki, ale także ma okazję zajrzeć do pałacu Jareda, podglądać jego maga przy pracy. Niestety, pod sam koniec książki autorka jednym szybkim opisem przeskakuje od wartkiej akcji i przygód do kończących tom wydarzeń, jakby spieszyła się z zakończeniem swojej powieści. Pozostawia to uczucie niedosytu i zawiedzenia, ale nie zmienia faktu, iż książkę czyta się przyjemnie i warto się nią zainteresować.
            Z Kronikami Czarnoksiężnika jest jak z wieloma innymi tytułami. Albo się je pokocha od razu, albo wylicza się wady i kręci nosem. Ja zakochałam się w tej serii już od pierwszej strony fragmentu, który czytałam. Od razu zachwycił mnie przepełniony magią świat obfitujący w duchy, jak także postaci, które momentalnie wzbudzają sympatię. Przywoływacz Dusz nie jest może pozbawionym wad majstersztykiem, ale bezsprzecznie zasługuje na uwagę. Ja nie żałuję ani jednej sekundy spędzonej na jego czytaniu!